Blisko ludziGdy dowiedział się, że jest sparaliżowana, poprosił o rozwód. Znalazła nową miłość

Gdy dowiedział się, że jest sparaliżowana, poprosił o rozwód. Znalazła nową miłość

Gdy dowiedział się, że jest sparaliżowana, poprosił o rozwód. Znalazła nową miłość
Źródło zdjęć: © Instagram.com
Anna Moczydłowska

26.08.2017 14:00, aktual.: 08.03.2019 13:42

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jej były mąż poprosił ją o rozwód pięć dni po tym, jak dowiedziała się, że może już nigdy nie stanąć na własnych nogach. Nową miłość Riona Kelly znalazła w ramionach... swojego trenera. Dzięki niemu dziś kobieta wraca do zdrowia.

Riona Kelly ma 37 lat i twierdzi, że mąż, z którym żyła 14 lat, porzucił ją, kiedy jeszcze leżała w szpitalu. Przeszła wówczas udar mózgu, po tym jak spadła ze schodów we własnym domu. Lekarze nie mieli dla niej dobrych rokowań. Nie potrafili też określić czy, a jeśli tak to kiedy, kobieta wróci do pełnej sprawności. Kelly została poinformowana, że pierwsze kroki prawdopdobnie będzie mogła postawić po sześciu tygodniach. Gdy jednak ten okres minął, kobieta wciąż nie mogła ruszać nogami. Wtedy lekarze powiedzieli jej, że możliwe, że już nigdy nie będzie chodzić.

- Po udarze mózgu nie tylko musiałam poradzić sobie ze swoim zdrowiem, ale także z utratą mojego partnera, z którym byłam związana 14 lat - mówi w rozmowie z "Daily Mail". - Jeśli ktoś dałby mi wtedy wybór, chciałabym zakończyć swoje życie, nie chciałam go już. Ale inni chorzy wokół mnie byli niesamowici, otrzymałam od nich wiele wsparcia. Zachęcali mnie, abym codziennie wstawała z łóżka. W tym czasie czułam się zrezygnowana, ale wiedziałam, że muszę być silna dla moich dzieci. Kiedy wreszcie zrobiłam pierwsze kroki, to było niesamowite - relacjonuje.

Powrót do gry
Matka 16-letniej Leighanry, 11-letniego Caleba, 9-letniej Izabeli i 5-letniego Logana znalazła w sobie siłę do walki. Kilka tygodni po udarze zaczęła poszukiwania osobistego trenera, który pomógłby jej wrócić do zdrowia. Za pośrednictwem Facebooka i dzięki znajomym trafiła na Keitha Masona, trenera i zawodnika rugby, z którym rozpoczęła wspólne treningi. Po godzinach spędzonych na fizjoterapii, Kelly postawiła pierwszy krok. To było zaledwie dwa tygodnie po tym, jak lekarze założyli, że nigdy nie będzie chodzić.

- Po naszych sesjach, Keith i ja pozostaliśmy w kontakcie, a nasza relacja rozkwitła. Pewnego dnia zaprosił mnie na kawę. Nie mogłam uwierzyć, że tak wspaniały zawodnik rugby chciałby spotkać się z niepełnosprawną kobietą. On jednak mówił, że go inspiruję. Codziennie też motywował mnie do walki. Teraz nadal chodzimy wspólnie na siłownię, dzięki czemu staję się silniejsza niż kiedykolwiek. Keith naprawdę kocha moje dzieci, a ja wreszcie czuję, że żyję życiem, na jakie zasługuję - opisuje szczęśliwa Riona Kelly.

Kelly po domu wciąż porusza się o kulach, a poza nim potrzebuje wózka inwalidzkiego. Sprzeciwiła się przewidywaniom lekarzy i obecnie aktywnie trenuje i walczy o swoje zdrowie, a szczęście buduje z 35-letnim graczem rugby, który ma 5-letnią córkę z poprzedniego związku.

- Kiedy patrzę wstecz widzę, że byłam nieszczęśliwa w swoim małżeństwie, ale mieliśmy z mężem wobec siebie obowiązki. Byliśmy sobie potrzebni. Po moim upadku pomyślałam, że moje życie się skończyło. Teraz wiem, że to dopiero początek, który otwiera wiele wspaniałych drzwi - podsumowała kobieta.

Dbasz o siebie na co dzień? Sprawdź rabaty na stronie EZEBRA.PL promocje.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (283)
Zobacz także