GwiazdyJolanta Kwaśniewska zarabiała więcej niż mąż. "Całe moje życie wywróciło się do góry nogami"

Jolanta Kwaśniewska zarabiała więcej niż mąż. "Całe moje życie wywróciło się do góry nogami"

Jolanta Kwaśniewska powiedziała kilka gorzkich słów o polskiej władzy
Jolanta Kwaśniewska powiedziała kilka gorzkich słów o polskiej władzy

25.10.2022 12:31, aktual.: 25.10.2022 13:23

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jolanta Kwaśniewska rzadko udziela wywiadów, skupia się przede wszystkim na pracy w Fundacji "Porozumienie Bez Barier". Wyjątek zrobiła jednak dla Michała Olszańskiego prowadzącego audycję "W cztery oczy" na antenie Radia 357. W rozmowie wróciła do czasów prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego i oceniła działania obecnej władzy dotyczące praw kobiet. - Moralnie, etycznie dla mnie doszliśmy do ściany - powiedziała.

Jolanta Kwaśniewska wróciła we wspomnieniach do roku 1995, w którym jej mąż został po raz pierwszy prezydentem. Opowiadając o nim, użyła sformułowania "nasza prezydentura" i dodała: - Tak mówię, bo nie dreptałam przecież tylko obok męża.

Kwaśniewska opowiedziała, że w ich mieszkaniu jeszcze przed wyborami został założony podsłuch.

Podsłuch u Kwaśniewskich

- To było potworne. Okazało się, że Olek te wybory wygrał, a to oznacza, że całe moje życie wywróci się do góry nogami. Pomyślałam: Mam świetnie funkcjonującą agencję obrotu nieruchomościami, zarabiam więcej pieniędzy niż mój mąż kiedykolwiek zarobił, zatrudniam ludzi. Dziecko rozpoczynało wtedy naukę w liceum, a tu bęc, wygrane wybory, następnego dnia pod domem w Wilanowie, w małej uliczce, stojący BOR – powiedziała Olszańskiemu.

Kwaśniewska nie ukrywała, że to był niezwykle wymagający, pełen wyzwań czas. - Olek w sobotę śniadanie Jadał w "Trójce" z Moniką Olejnik, a nie ze mną i Oleńką. Przez te pięć lat objechałam Polskę wszerz i wzdłuż. Spotkałam się ze wszystkimi, którzy mnie poprosili o spotkanie – wyznała.

Dodała także, że przez 10 lat prezydentury męża tylko raz wyszła w gronie przyjaciół z domu. Nie zapraszała także znajomych czy rodziny do Pałacu Prezydenckiego, wymagało to bowiem ogromnej logistyki i było dla wszystkich obciążające.

Praca ponad siły

Prezydentowa we wspomnianej audycji podkreśliła, że od początku bardzo angażowała się w swoją rolę, często pracując ponad siły. - O wiele więcej niż mogłam, niż wytrzymywałam, brałam na swoje barki. Dwa razy padłam totalnie, kroplówki dostawałam, takie cuda – podkreśliła. Przyznaje jednak, że jej dużo łatwiej niż mężowi było rozpocząć "normalne" życie.

- Mi było łatwiej wrócić do normalnego życia niż Olkowi. Tym bardziej, że nie mieliśmy mieszkania. Polecieliśmy do Szwajcarii, do siostry męża. W ostatniej chwili udało się nam kupić mieszkanie, ale ono wymagało remontu. Rzeczy były w paczkach w magazynach, u panów z ochrony, u moich sióstr. To był błąd. Trzeba było sobie wcześniej przygotować miejsce, do którego się wróci. W naszym małym mieszkaniu w Wilanowie zamieszkała Ola – powiedziała.

Jolanta Kwaśniewska o prawach kobiet

W drugiej części audycji Kwaśniewska odniosła się także do obecnej sytuacji kobiet. W mocnych słowach skrytykowała działania władzy, mówiąc m.in.:

- Każdy myślący człowiek widzi, co się dzieje. To jest przerażające. W 2009 roku byłam jedną z matek założycielek Kongresu Kobiet. Objechałam całą Polskę. I to był przełom, to był bardzo ważny kongres, bardzo ważne spotkanie. Napisałyśmy dziesiątki postulatów z tym najważniejszym, dotyczącym parytetów na czele. Faktycznie w mediach bardzo dużo wtedy zaczęło się dziać, zaczęto zapraszać kobiety do udziału w debatach, wszyscy pomyśleli "jak można rozmawiać o kobietach bez kobiet", a teraz okazuje się, że to jest możliwe.

- Przerażające jest dla mnie, w jakim kierunku idzie ustawodawstwo dotyczące praw reprodukcyjnych, traktowania osób LGBT, uprzedmiotowienia kobiet. Nie sądziłam, że my do takiego momentu dotrzemy - oceniła Kwaśniewska.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

- Traktowanie nas na zasadzie "musisz urodzić to dziecko", że kobieta nie ma nic do powiedzenia, jest straszne, haniebne. Moralnie, etycznie dla mnie doszliśmy do ściany. Odkręcanie tego, co się stało, to będzie proces, to będzie szalenie trudne. Ale jeśli przestaniemy wierzyć, polegniemy – dodała.

Zagłosuj na #Wszechmocne 2022
Zagłosuj na #Wszechmocne 2022

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Źródło artykułu:WP Kobieta
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.