Trwa ładowanie...
d3kk8fp

Karolina Gilon choruje na zespół SIBO. "Kiedyś nie było takich problemów, wy, gwiazdy, wymyślacie"

O Karolinie Gilon zrobiło się głośną za sprawa programu "Top Model", który pobijał rekordy popularności. Prezenterka zyskała wielu fanów, którym teraz zwierzyła się ze swoich problemów zdrowotnych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Karolina Gilon powiedziała o swojej chorobie
Karolina Gilon powiedziała o swojej chorobie (ONS.pl)
d3kk8fp

Karolina Gilon bardzo ceni sobie kontakt ze swoimi obserwatorami. Na swoich profilach w mediach społecznościowych pokazuje dużą część swojego dnia, stylizacje, imprezy, a nawet proces urządzania swojego mieszkania. Jakiś czas temu zwierzyła się ze swoich problemów zdrowotnych. Okazuje się, że coraz więcej młodych osób cierpi na te dolegliwości.

Karolina Gilon mówi o swojej chorobie

Zespół SIBO to choroba dotycząca flory bakteryjnej jelita cienkiego. Wiąże się z nadmierną ilością bakterii jelitowych w jelicie cienkim. Chorobie towarzyszą częste bóle brzucha i mięśni, biegunka, utrata wagi i zmniejszona zdolność do wchłaniania składników odżywczych z pożywienia.

d3kk8fp

Prezenterka "Love Island" twierdzi, że objawy często krzyżowały jej plany, nie tylko te prywatne, ale i zawodowe. "Wielokrotnie musiałam przerwać pracę, bo to był tak ogromne bóle, ale to należy o tym poczytać. Nie chcę tutaj się rozwodzić, nie jestem lekarzem. (…) Ale też nie chcę budować fejmu na podstawie tego, że jestem chora. Nie o to chodzi. To jest niby mała rzecz, bo ludzie chorują na cięższe choroby, aczkolwiek te dolegliwości przeszkadzały mi wielokrotnie w mojej pracy" – mówiła w rozmowie z Wideoportalem.

Modelka przyznaje, że jest jej przykro, gdy słyszy, że próbuje zyskać na popularności dzięki swojej chorobie. "Najgorsze jest to, że ludzie mówią: kiedyś nie było tych chorób, kiedyś nie było takich problemów, wy, gwiazdy teraz wymyślacie. Nie, po prostu jakby wszystko postępuje. Lekarze też mają coraz większą wiedzę. Pewne choroby w Polsce były nierozpoznawalne, nie były diagnozowane. Nie wiedziano, jak one się nazywają. Teraz jest dostęp do lepszych badań, bardziej ścisłych badań" – żaliła się celebrytka.

"Wiemy, że książka jest brutalna. Taka miała być". Nad "Prostytutkami" pracowali kilka lat

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3kk8fp

Podziel się opinią

Share

d3kk8fp

d3kk8fp