Maffashion: Ta choroba to nie koniec świata

Julia Kuczyńska w ciągu zaledwie kilku lat stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych blogerek. Na początku był to sposób na dzielenie się z obserwatorami zdjęciami, potem blog przekuł się w dochodowy biznes. Kuczyńska, znana bardziej jako Maffashion, ma dziś ponad pół miliona fanów, kilka lukratywnych kontraktów reklamowych na koncie i silną pozycję w branży modowej. Jak komentuje swój sukces?

Obraz

/ 6Maffashion

Obraz
© Instagram

Julia Kuczyńska w ciągu zaledwie kilku lat stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych blogerek. Maffashion, ma dziś ponad pół miliona fanów, kilka lukratywnych kontraktów reklamowych na koncie i silną pozycję w branży modowej. Jak komentuje swój sukces?

- Wyjściowo blog był tylko moim hobby. Teraz mam świadomość tego, że to nie jest już tylko zabawa. Maffashion jest marką. Od dłuższego czasu wiąże się z poważnymi kontraktami i kampaniami, do współpracy zatrudniam też kilka osób. Rozwinęłam się tak, jak i rozwinęło się środowisko social media. Cieszę się, że jeśli chodzi o fenomen "ludzi z internetu", byłam królikiem doświadczalnym w wielu kwestiach. Niektórzy wciąż myślą kategoriami "zabawa w internet". A praca w internecie to taka sama praca jak każda inna - mówi w najnowszym wywiadzie dla "Glamour".

Nie boi się publicznie przyznawać do swoich słabości. Wielokrotnie musiała tłumaczyć, dlaczego na zdjęciach zrobionych przez paparazzi wygląda inaczej niż na tych, które publikuje na swoich profilach w mediach społecznościowych.

- Choruję na niedoczynność tarczycy, której objawami są m.in. zatrzymywanie wody w organizmie i opuchlizna. Wszyscy moi obserwatorzy wiedzą to od dawna. Gdy sama opublikuję czasem takie zdjęcie, które uosabia moje kompleksy, wtedy trochę walczę z nimi, oswajam je. Oczywiście w sieci znajdę całą masę moich okropnych zdjęć, ale to coś innego. Jeszcze nie raz wyjdę słabo na fotce, a problemy z tarczycą ma wiele Polek. Ja wiem, że ta choroba to nie koniec świata, ludzie mają gorsze problemy - mówi Kuczyńska.

/ 6Maffashion

Obraz
© Instagram

Julia Kuczyńska w ciągu zaledwie kilku lat stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych blogerek. Maffashion, ma dziś ponad pół miliona fanów, kilka lukratywnych kontraktów reklamowych na koncie i silną pozycję w branży modowej. Jak komentuje swój sukces?

- Wyjściowo blog był tylko moim hobby. Teraz mam świadomość tego, że to nie jest już tylko zabawa. Maffashion jest marką. Od dłuższego czasu wiąże się z poważnymi kontraktami i kampaniami, do współpracy zatrudniam też kilka osób. Rozwinęłam się tak, jak i rozwinęło się środowisko social media. Cieszę się, że jeśli chodzi o fenomen "ludzi z internetu", byłam królikiem doświadczalnym w wielu kwestiach. Niektórzy wciąż myślą kategoriami "zabawa w internet". A praca w internecie to taka sama praca jak każda inna - mówi w najnowszym wywiadzie dla "Glamour".

Nie boi się publicznie przyznawać do swoich słabości. Wielokrotnie musiała tłumaczyć, dlaczego na zdjęciach zrobionych przez paparazzi wygląda inaczej niż na tych, które publikuje na swoich profilach w mediach społecznościowych.

- Choruję na niedoczynność tarczycy, której objawami są m.in. zatrzymywanie wody w organizmie i opuchlizna. Wszyscy moi obserwatorzy wiedzą to od dawna. Gdy sama opublikuję czasem takie zdjęcie, które uosabia moje kompleksy, wtedy trochę walczę z nimi, oswajam je. Oczywiście w sieci znajdę całą masę moich okropnych zdjęć, ale to coś innego. Jeszcze nie raz wyjdę słabo na fotce, a problemy z tarczycą ma wiele Polek. Ja wiem, że ta choroba to nie koniec świata, ludzie mają gorsze problemy - mówi Kuczyńska.

/ 6Maffashion

Obraz
© Instagram

Julia Kuczyńska w ciągu zaledwie kilku lat stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych blogerek. Maffashion, ma dziś ponad pół miliona fanów, kilka lukratywnych kontraktów reklamowych na koncie i silną pozycję w branży modowej. Jak komentuje swój sukces?

- Wyjściowo blog był tylko moim hobby. Teraz mam świadomość tego, że to nie jest już tylko zabawa. Maffashion jest marką. Od dłuższego czasu wiąże się z poważnymi kontraktami i kampaniami, do współpracy zatrudniam też kilka osób. Rozwinęłam się tak, jak i rozwinęło się środowisko social media. Cieszę się, że jeśli chodzi o fenomen "ludzi z internetu", byłam królikiem doświadczalnym w wielu kwestiach. Niektórzy wciąż myślą kategoriami "zabawa w internet". A praca w internecie to taka sama praca jak każda inna - mówi w najnowszym wywiadzie dla "Glamour".

Nie boi się publicznie przyznawać do swoich słabości. Wielokrotnie musiała tłumaczyć, dlaczego na zdjęciach zrobionych przez paparazzi wygląda inaczej niż na tych, które publikuje na swoich profilach w mediach społecznościowych.

- Choruję na niedoczynność tarczycy, której objawami są m.in. zatrzymywanie wody w organizmie i opuchlizna. Wszyscy moi obserwatorzy wiedzą to od dawna. Gdy sama opublikuję czasem takie zdjęcie, które uosabia moje kompleksy, wtedy trochę walczę z nimi, oswajam je. Oczywiście w sieci znajdę całą masę moich okropnych zdjęć, ale to coś innego. Jeszcze nie raz wyjdę słabo na fotce, a problemy z tarczycą ma wiele Polek. Ja wiem, że ta choroba to nie koniec świata, ludzie mają gorsze problemy - mówi Kuczyńska.

/ 6Maffashion

Obraz
© Instagram

Julia Kuczyńska w ciągu zaledwie kilku lat stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych blogerek. Maffashion, ma dziś ponad pół miliona fanów, kilka lukratywnych kontraktów reklamowych na koncie i silną pozycję w branży modowej. Jak komentuje swój sukces?

- Wyjściowo blog był tylko moim hobby. Teraz mam świadomość tego, że to nie jest już tylko zabawa. Maffashion jest marką. Od dłuższego czasu wiąże się z poważnymi kontraktami i kampaniami, do współpracy zatrudniam też kilka osób. Rozwinęłam się tak, jak i rozwinęło się środowisko social media. Cieszę się, że jeśli chodzi o fenomen "ludzi z internetu", byłam królikiem doświadczalnym w wielu kwestiach. Niektórzy wciąż myślą kategoriami "zabawa w internet". A praca w internecie to taka sama praca jak każda inna - mówi w najnowszym wywiadzie dla "Glamour".

Nie boi się publicznie przyznawać do swoich słabości. Wielokrotnie musiała tłumaczyć, dlaczego na zdjęciach zrobionych przez paparazzi wygląda inaczej niż na tych, które publikuje na swoich profilach w mediach społecznościowych.

- Choruję na niedoczynność tarczycy, której objawami są m.in. zatrzymywanie wody w organizmie i opuchlizna. Wszyscy moi obserwatorzy wiedzą to od dawna. Gdy sama opublikuję czasem takie zdjęcie, które uosabia moje kompleksy, wtedy trochę walczę z nimi, oswajam je. Oczywiście w sieci znajdę całą masę moich okropnych zdjęć, ale to coś innego. Jeszcze nie raz wyjdę słabo na fotce, a problemy z tarczycą ma wiele Polek. Ja wiem, że ta choroba to nie koniec świata, ludzie mają gorsze problemy - mówi Kuczyńska.

/ 6Maffashion

Obraz
© Instagram

Julia Kuczyńska w ciągu zaledwie kilku lat stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych blogerek. Maffashion, ma dziś ponad pół miliona fanów, kilka lukratywnych kontraktów reklamowych na koncie i silną pozycję w branży modowej. Jak komentuje swój sukces?

- Wyjściowo blog był tylko moim hobby. Teraz mam świadomość tego, że to nie jest już tylko zabawa. Maffashion jest marką. Od dłuższego czasu wiąże się z poważnymi kontraktami i kampaniami, do współpracy zatrudniam też kilka osób. Rozwinęłam się tak, jak i rozwinęło się środowisko social media. Cieszę się, że jeśli chodzi o fenomen "ludzi z internetu", byłam królikiem doświadczalnym w wielu kwestiach. Niektórzy wciąż myślą kategoriami "zabawa w internet". A praca w internecie to taka sama praca jak każda inna - mówi w najnowszym wywiadzie dla "Glamour".

Nie boi się publicznie przyznawać do swoich słabości. Wielokrotnie musiała tłumaczyć, dlaczego na zdjęciach zrobionych przez paparazzi wygląda inaczej niż na tych, które publikuje na swoich profilach w mediach społecznościowych.

- Choruję na niedoczynność tarczycy, której objawami są m.in. zatrzymywanie wody w organizmie i opuchlizna. Wszyscy moi obserwatorzy wiedzą to od dawna. Gdy sama opublikuję czasem takie zdjęcie, które uosabia moje kompleksy, wtedy trochę walczę z nimi, oswajam je. Oczywiście w sieci znajdę całą masę moich okropnych zdjęć, ale to coś innego. Jeszcze nie raz wyjdę słabo na fotce, a problemy z tarczycą ma wiele Polek. Ja wiem, że ta choroba to nie koniec świata, ludzie mają gorsze problemy - mówi Kuczyńska.

/ 6Maffashion

Obraz
© Instagram

Julia Kuczyńska w ciągu zaledwie kilku lat stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych blogerek. Maffashion, ma dziś ponad pół miliona fanów, kilka lukratywnych kontraktów reklamowych na koncie i silną pozycję w branży modowej. Jak komentuje swój sukces?

- Wyjściowo blog był tylko moim hobby. Teraz mam świadomość tego, że to nie jest już tylko zabawa. Maffashion jest marką. Od dłuższego czasu wiąże się z poważnymi kontraktami i kampaniami, do współpracy zatrudniam też kilka osób. Rozwinęłam się tak, jak i rozwinęło się środowisko social media. Cieszę się, że jeśli chodzi o fenomen "ludzi z internetu", byłam królikiem doświadczalnym w wielu kwestiach. Niektórzy wciąż myślą kategoriami "zabawa w internet". A praca w internecie to taka sama praca jak każda inna - mówi w najnowszym wywiadzie dla "Glamour".

Nie boi się publicznie przyznawać do swoich słabości. Wielokrotnie musiała tłumaczyć, dlaczego na zdjęciach zrobionych przez paparazzi wygląda inaczej niż na tych, które publikuje na swoich profilach w mediach społecznościowych.

- Choruję na niedoczynność tarczycy, której objawami są m.in. zatrzymywanie wody w organizmie i opuchlizna. Wszyscy moi obserwatorzy wiedzą to od dawna. Gdy sama opublikuję czasem takie zdjęcie, które uosabia moje kompleksy, wtedy trochę walczę z nimi, oswajam je. Oczywiście w sieci znajdę całą masę moich okropnych zdjęć, ale to coś innego. Jeszcze nie raz wyjdę słabo na fotce, a problemy z tarczycą ma wiele Polek. Ja wiem, że ta choroba to nie koniec świata, ludzie mają gorsze problemy - mówi Kuczyńska.

Wybrane dla Ciebie
"Ja w domu nic nie robię". Wszystkie obowiązki przejął mąż
"Ja w domu nic nie robię". Wszystkie obowiązki przejął mąż
Kup zamiast karpia i dorsza. Najzdrowsza ryba na święta
Kup zamiast karpia i dorsza. Najzdrowsza ryba na święta
Napisała nekrolog dla siostry. Treść wielu oburzyła
Napisała nekrolog dla siostry. Treść wielu oburzyła
Nowy biust i zęby. Po metamorfozie u Rozenek jest nie do poznania
Nowy biust i zęby. Po metamorfozie u Rozenek jest nie do poznania
"Oddała" swoje ciało na sześć godzin. Przeraża, do czego posunęli się ludzie
"Oddała" swoje ciało na sześć godzin. Przeraża, do czego posunęli się ludzie
Był miłością jej życia. Tak zachował się, gdy zachorowała
Był miłością jej życia. Tak zachował się, gdy zachorowała
Beata Ścibakówna cała w prześwitach. Tak przyszła na wielką galę
Beata Ścibakówna cała w prześwitach. Tak przyszła na wielką galę
Torbicka na gali Teatru Wielkiego. Postawiła na klasykę z odważnym twistem
Torbicka na gali Teatru Wielkiego. Postawiła na klasykę z odważnym twistem
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?