Trwa ładowanie...
d2j4c1f

Makaronowe abecadło

Nieźle uśmiałem się na ostatnim filmie Ferzana Ozpeteka, w którym makaron odgrywa równie ważną rolę, co wszelkie miłosne układy. Od razu przypomniałem sobie ogromny plakat w małej rzymskiej restauracyjce niedaleko Synagogi.
Nad barem królowała w antyramach gigantyczna fotografia, na której znalazło się kilkadziesiąt rodzajów włoskich makaronów wraz ze stosownymi podpisami.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Makaronowe abecadło
(Jupiterimages)
d2j4c1f

Nieźle uśmiałem się na ostatnim filmie Ferzana Ozpeteka, w którym makaron odgrywa równie ważną rolę, co wszelkie miłosne układy. Od razu przypomniałem sobie ogromny plakat w małej rzymskiej restauracyjce niedaleko Synagogi. Wszedłem tam zupełnie przypadkiem podczas sjesty i jakimś cudem nie uderzyłem się o ścianę turystów.

Nad barem królowała w antyramach gigantyczna fotografia, na której znalazło się kilkadziesiąt rodzajów włoskich makaronów wraz ze stosownymi podpisami. Do głowy mi nigdy nie przyszło, że te wszystkie dziwne rurki, paciorki, pałeczki, kółeczka i nitki mają swoje ściśle określone nazwy, związane są z konkretnym regionem Włoch, a lokalne społeczności uważają je za miejscową świętość.

Makarony to nie tylko kształty i nazwy, to także odpowiednia ich wielkość, rodzaj nacięcia, zgięcie, twardość, a nawet kolor i odcień. Na użytek turystów i konsumentów na całym świecie przygotowano tylko kilka dyżurnych wersji eksportowych (tortellini, penne, czy spaghetti). Całe bogactwo makaronów kryje się jednak nadal w samych Włoszech. Trzeba by zapewne zjeździć całą Italię, by poznać to bogactwo. A każde miasteczko i wioska, to nowe zaskoczenie. To czym fascynują się Rzymianie, niekoniecznie lubią Neapolitańczycy, a do ust nie biorą tego mieszkańcy Florencji i Wenecji.

d2j4c1f

Niestety trzeba pogodzić się z faktem, że nie jesteśmy w stanie zgłębić wszystkich tajemnic włoskich makaronów. Na ich temat napisano tysiące książek, przepisów są miliony, a w samym internecie można znaleźć setki stron dotyczących jedynie kształtów i nazw makaronów. Cienki makaron jest najczęściej podawany w zupach, długie wstążki i paski serwuje się z rozmaitymi sosami, a rurki i fantazyjne kształty to podstawa zapiekanek i sałatek makaronowych. Niektóre makarony są tak duże, że służą jedynie do nadziewania i pieczenia, a inne, jak ravioli czy tortellini od razu produkowane są z odpowiednim nadzieniem.

Mój prywatny makaronowy alfabet otwiera: Bigoli, czyli makaron przypominający spaghetti, ale o wiele grubszy i bardziej mięsisty. Doskonały jest z zielonym pesto. Potem przychodzi kolej na Cannelloni, czyli szerokie rury nadziewane na przykład szpinakiem i zapiekane pod beszamelem. Uwielbiam też potężne Conchiglioninadziewane warzywami, twarogiem i szynką parmeńską.

Następnie proponuję klasyczne kokardki, czyli Farfalle, podawane w lekkim sosie pomidorowym z dodatkiem czosnku i zielonych oliwek. Tradycyjną Lasagneradzę przygotować jedynie z mozzarellą, pomidorami i bazylią. Do różnych rodzajów rurkowatych Pennedoskonale nadają się sosy na bazie śmietany z czerwonym lub zielonym pesto, zaś do szerokich wstążek Tagliatellesosy grzybowe, lub z dodatkiem włoskich orzechów. Spaghetti, choć w Polsce powszechne, nie należy do moich ulubionych. Klasyczny sos boloński można zamiast tego dodać do wybornego makaronu Perciatelli.

Najważniejsze przy wyborze jest to, by makaron wyprodukowany był z mąki durum, bez dodatku jaj. Musi być gotowany „al dente”, wówczas nie traci swoich wartości odżywczych i zachowuje pierwotny kształt. Należy pamiętać, że Włosi traktują makaron w sosie jako pierwsze danie, rodzaj przystawki w typie naszej zupy. Po takim wstępie następuje główne danie, więc lepiej sobie zostawić miejsce na późniejsze przyjemności.

d2j4c1f

NAJBARDZIEJ KALORYCZNE JEDZENIE ŚWIATA

Podziel się opinią

Share

d2j4c1f

d2j4c1f
d2j4c1f