Prowadzili podwójne życie. Druga żona otworzyła się po jego śmierci
- Od pierwszego wieczoru już się nie rozstaliśmy. Przez pierwsze miesiące, niespełna rok, spotykaliśmy się po cichu, próbując prowadzić jakieś podwójne życie. Ale dłużej nie dało się tak żyć - mówi Jolanta Majchrzak-Woźniak, wdowa po Tadeuszu Woźniaku.