Zaplątane w delikatne warkocze włosy Margot Robbie, zdaniem fanów Sharon Tate, to hołd oddany tragicznie zmarłej aktorce. Ta wystąpiła w takiej fryzurze w 1968 r. w Cannes. 28-letnia Australijka długo przygotowywała się do roli i mimo zarzutów, że niewiele mówi w filmie, jest dumna z udziału w nim.
Udział Robbie w obrazie Tarantino skomentowała też siostra Sharon Tate, Debra. Mimo że początkowo mocno sprzeciwiała się kręceniu filmu, ostatecznie dała ekipie i aktorce swoje błogosławieństwo.
Debra Tate w rozmowie z TMZ powiedziała, że martwiła ją scena pokazana w zwiastunie. Chodzi o chwilę, gdy grana przez Robbie Sharon kupuje bilet na swój własny obraz i informuje kasjerkę, że w nim gra. "Od gry Margot zależało, czy wyjdzie to egoistycznie. Ale nie, wykonała piękną pracę. Sharon nie miała w sobie krzty egoizmu. Margot pokazała jaką słodką osobą była – oceniła Tate.
Zobacz też: #11pytań do pielęgniarki SOR-u
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl