- (Projekty ustaw - przyp. red.) będą procedowane za miesiąc. W mojej ocenie ten miesiąc jest potrzebny po to klasie politycznej, żeby nie doprowadzić do tego, że one wszystkie zostaną wyrzucone w powietrze - tłumaczył mediom marszałek Szymon Hołownia, który zdecydował, że projekty ustaw o aborcji będą procedowane po pierwszej turze wyborów samorządowych. Jego decyzja nie spodobała się m.in. posłankom Lewicy, które są oburzone przedłużaniem prac nad ustawami dotyczącymi praw kobiet.
Katarzyna Kotula: Nie zgadzamy się na to przeciąganie
Głos w sprawie działań Szymona Hołowni zabrała Katarzyna Kotula, ministra ds. równości. Jak zaznaczyła w rozmowie z gazetą.pl, "w koalicji 15 października są różne siły polityczne, ale większość z nich obiecywała kobietom zmianę prawa aborcyjnego".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Posłanka o pozwie: jestem w stanie to udowodnić
- Od początku rozumiemy, że liberalizacja przepisów może nie być możliwa, dlatego położyłyśmy na stole projekt dotyczący dekryminalizacji. Nie chciałyśmy nawalanki politycznej, tylko merytoryczną rozmowę. Można było ją przeprowadzić teraz - podkreśliła ministra.
- Teraz mówi się o tym, że nie można zająć się ustawami przed pierwszą turą wyborów. W kwietniu może się dowiemy, że przed drugą turą też nie. Dalej są wybory europejskie, później też może wydarzyć się coś, co niby nie pozwoli na procedowanie ustaw, w końcu przyjdą wybory prezydenckie. My się na to przeciąganie nie zgadzamy, bo zawsze jest dobry czas na rozmowy o prawach kobiet - oznajmiła Kotula.
Katarzyna Kotula o Szymonie Hołowni: Może nie powinien być politykiem
Katarzyna Kotula wyraziła także swoje zdanie w kwestii samego marszałka Hołowni, który, jej zdaniem, "boi się księży, biskupów, katolickich lekarzy".
- Czas przestać się bać. Bycie marszałkiem oznacza, że czasami trzeba podejmować trudne decyzje. Jak ktoś się boi biskupów, może nie powinien być politykiem - mówiła Kotula.
- Przypominam, że Szymon Hołownia nie jest marszałkiem Polski 2050 czy Trzeciej Drogi, tylko wszystkich parlamentarzystów. Marszałkinię, która działała na użytek jednej partii - PiS - już mieliśmy i to się nie skończyło dobrze - oceniła w rozmowie z gazetą.pl.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.