Blisko ludziOdwołanie ślubu - jak z tego wybrnąć?

Odwołanie ślubu - jak z tego wybrnąć?

Odwołanie ślubu - jak z tego wybrnąć?

24.09.2013 21:14, aktual.: 03.08.2018 14:55

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

I żyli długo i szczęśliwe… Tak kończą się opowieści, w których piękna królewna poślubia wspaniałego królewicza. Bywa jednak, że jedno z państwa młodych decyduje: „Ślubu nie będzie!” i wówczas zaczyna się zupełnie inna bajka, w której trzeba sobie radzić z pytaniami rodziny, odwoływaniem fotografa i zwracaniem prezentów.

I żyli długo i szczęśliwe… Tak kończą się opowieści, w których piękna królewna poślubia wspaniałego królewicza. Bywa jednak, że jedno z państwa młodych decyduje: „Ślubu nie będzie!” i wówczas zaczyna się zupełnie inna bajka, w której trzeba sobie radzić z pytaniami rodziny, odwoływaniem fotografa i zwracaniem prezentów.

W „Seksie w wielkim mieście” główna bohaterka, tuż przed uroczystością ślubną, dowiaduje się, że pan młody dezerteruje. Na nic spektakularne przygotowania, sesja w „Vogue” i impreza dla 300 osób. Ze ślubu nici, bo Mr. Big’a obleciał strach. Na szczęście Carrie Bradshaw miała fantastyczne koleżanki, które zajęły się poślubnych bałaganem: informowaniem gości o modyfikacjach planów, zamianą miesiąca miodowego w koleżeński wypad i leczeniem traumy niedoszłej panny młodej.

W polskim kultowym „Koglu Moglu” koleżanka głównej bohaterki informuje zgromadzonych gości: „Wesela nie będzie! Kaśka uciekła”. Nie wykluczyło to jednak imprezy, ponieważ zaproszeni goście, przymuszeni przez apodyktycznego ojca, rozpoczęli zabawę, podczas której nie brakowało alkoholu i deficytowej w latach 80-tych Pepsi-Coli.

Tyle fikcja filmowa, w prawdziwym życiu bywa trudniej. Anna, trzydziestoletnia prawniczka z Warszawy, sama musiała zająć się odwoływaniem hucznej imprezy w czterogwiazdkowym hotelu i tłumaczeniem obrażonej rodzinie, że romans pana młodego to wystarczający powód, aby nie mówić „Tak”. Znam się na kruczkach w konstruowaniu umów cywilno-prawnych, ale nie miałam wtedy siły kłócić się o koszty z dostawcą karmelowych makaroników – wspomina niedoszła żona. Ciastka, które miały być prezentem dla gości weselnych, Anna zawiozła do domu dziecka. Alkohol do dziś stoi w jej pokoju, a suknia wisi w szafie. Może sprzedam ją na aukcji internetowej, może wystąpię w niej na Halloween – dowcipkuje Anna. A dla panien młodych (i panów), którzy wahają się, czy odwołać imprezę weselną ma jedną radę: To da się przeżyć. Trzeba myśleć o sobie i cieszyć się, że się nie popełniło największego błędu w życiu, angażując się w nierokujący związek.

Anna zrobiła, jak radzą specjaliści ze ślubnego portalu knot.com, aby w podbramkowej sytuacji, do wszystkich gości wysłać list polecony z krótką informacją: „Uprzejmie informujemy, że ślub pani X z panem Y nie odbędzie się. Serdecznie przepraszamy za wynikłe w związku z tym komplikacje. Z wyrazami szacunku”. Specjaliści z knot.com sugerują, aby nie informować wszystkich szczegółowo o przyczynach odwołania ślubu: wystarczy krótka notka. Prawdziwi przyjaciele nie będą zadawać pytań, tylko dyskretnie zaoferują pomoc. Rodzinę trzeba natomiast powiadomić osobiście.

Najtrudniej jest zwykle poinformować najbliższych, mamę i ojca - pisze w Huffington Post organizatorka wesel z Nowego Jorku, Sandy Malone. Specjalistka ta twierdzi, że idealnym rozwiązaniem, jest zebranie rodziców razem i spokojne wytłumaczenie im decyzji. Jesteście dorosłymi ludźmi, macie świadomość, że taki krok jest niespodziewanym ciosem dla wszystkich. Musicie podkreślić, że nie jest to kaprys, chwilowy kryzys przedślubny, tylko suwerenna decyzja, której konsekwencje ponosić będziecie przede wszystkim wy.

Malone twierdzi, że zwykle rodzice podnoszą larum o pieniądze, ale to rodzaj wentylu emocji i sposób, aby nie mówić o złamanym sercu dziecka. Czasem w takiej sytuacji nieoceniona okazuje się pomoc zatrudnionych organizatorów wesel i ślubów, którzy nie tylko zajmują się kwestiami formalnymi, ale też są w stanie zrobić to bez emocji i z poszanowaniem dla intymności stron.

Agata Chutnik z firmy Agaya, zajmującej się profesjonalną organizacją ślubów i wesel, przyznaje, że jeszcze nigdy nie zdarzyło jej się gasić pożaru ślubnego, bo któraś ze stron rozmyśliła się tuż przed wielkim dniem. Odwoływaliśmy ślub z powodu poważnej choroby w rodzinie na miesiąc przed ślubem. W takim przypadku pomagamy parze młodej odwołać podwykonawców i rozwiązać z nimi umowy. Agata Chutnik dodatkowo zaznacza, że agencje ślubne w różny sposób przygotowują swoje umowy i zabezpieczają się na przypadek odwołania ślubu, a od agencji i konkretnej sytuacji zależy, w jaki sposób umowa jest egzekwowana. Nam zależy przede wszystkim na tym, aby para się jednak pobrała – mówi pani Agata.

Co roku w Stanach Zjednoczonych zrywa ze sobą 27 tys. par, które na odwołanych przygotowaniach do uroczystości weselnej tracą średnio 25 tys. dolarów. Amerykańska firma Canceled Weddings (czyli Odwołane wesela) obiecuje swoim kontrahentom zmniejszyć koszty tego przykrego wydarzenia. Założyciele firmy proponuje, że zajmie się wszystkim, co przytłacza niedoszłych państwa młodych po odwołanej imprezie. Canceled Weddings ma oddziały na całym świecie (najbliżej nas – w Pradze) i pośredniczy między tymi, co mają np. na zbyciu usługi fotografa, catering w stylu lat 20-tych oraz koronkową suknię ślubną w rozmiarze 38, a którzy owych usług lub produktów szukają. Jest tyle samo par, które odwołują wesela i tych, które szybko chcą wziąć ślub. Wszystko jest kwestią dogadania się - uważają optymistycznie założyciele amerykańskiej firmy.

W Polsce na razie nie ma agencji, która specjalizowałaby się w podobnych usługach. Czasem ciężar odwoływania imprezy ciąży na organizatorach niedoszłego wesela, którzy często rezygnują nawet z egzekwowania dodatkowych roszczeń finansowych wobec par za zerwanie umowy. Jesteśmy ludźmi i rozumiemy, że dla takiej pary rozstanie jest wystarczająco dużą „karą” - mówi Paulina Kabała, konsultantka ślubna z Perfect Moments. Takie sytuacje się zdarzają, pary rozstają się i zazwyczaj mają świadomość, z czym to się wiąże - dodaje pani Paulina.

Paulina Kabała zaznacza, że o ile zakupioną już suknię para może sprzedać, to np. wpłacone do podwykonawców zaliczki najczęściej przepadają. Czasami udaje nam się odzyskać wpłacone zaliczki, jednak jest to bardzo rzadkie, zwłaszcza gdy do ślubu pozostała niewiele czasu i jest niemal pewne, że np. fotografowi nie uda się ponownie sprzedać tego terminu.

Anna z Warszawy zdążyła wysłać ozdobne liściki do zaproszonych gości, informujące ich o odwołaniu jej ślubu. Darek z Gdańska już nie miał tyle szczęścia, panna młoda klasycznie nie pojawiła się w urzędzie stanu cywilnego, a o jej absencji (na uroczystości i w dalszym życiu Dariusza) poinformowała go kuzynka narzeczonej. Mój brat zaproponował, że skoro są goście, którzy przyjechali z różnych stron kraju, hotel jest opłacony, a zaliczki nie do wycofywania, zróbmy zjazd rodzinny – wspomina Dariusz. Katastrofa skończyła się sympatycznie. Następnego dnia rodzina niedoszłej żony Darka pokazywała miasto gościom z Andrychowa.

Odwołanie ślubu to nieprzyjemny i bardzo stresujący incydent w życiu. Wygrani bywają ci, którzy dysponując resztkami adrenaliny są w stanie, przy pomocy rodziny i przyjaciół, wykonać formalności – przeproszenie gości, odwołanie sali i podwykonawców.

Na amerykańskim forum, internauci radzą dodanie na Facebooku zakładki „FAQ – odwołany ślub i wesele”, w których zawarte zostaną odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania: „Co się stało?”, „Czy nie możecie się dogadać?”, „Co z waszą podróżą poślubną?”. Wyczerpujące informacje zamykają usta najbardziej dociekliwym.

Na polskim forum dla porzuconych, internauci wspominają, że nieoczekiwanie pomógł im ksiądz, znajdując parę reflektującą na termin ich wesela. Kupili ode mnie wódkę, catering, a nawet gołębie wypuszczane przed kaplicą - wylicza Marzenna_29.

Internautce Wiwiannie pracownica Urzędu Stanu Cywilnego poradziła, aby nie rezygnować ze ślubu, tylko go przełożyć. To był doskonały krok. Wtedy, miesiąc przed ślubem wpadliśmy w wir stresu, podsycanego jeszcze innymi niemiłymi wydarzeniami i cały czas się kłóciliśmy. Po pół roku, emocje ostygły, stres ustąpił, a ja zamiast ślubu w Boże Narodzenie miałam piękny wiosenny ślub i wesele - pisze Wiwianna.

(alp/bb), kobieta.wp.pl

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (3)