ycipk-1j7e0v

Olga Tokarczuk dostała Nagrodę Nobla. Feministka, co nazywa siebie "pisarą"

Olga Tokarczuk otrzymała Literacką Nagrodę Nobla za "narracyjną wyobraźnię, która wraz z encyklopedyczną pasją reprezentuje przekraczanie granic, jako formę życia". Pisarka jest znana nie tylko ze swojej twórczości literackiej, ale również poglądów i zaangażowania w bieżące sprawy Polski.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Olga Tokarczuk otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury
Olga Tokarczuk otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury (Getty Images)
ycipk-1j7e0v

Olga Tokarczuk jest znana nie tylko ze swojej twórczości literackiej, ale również zaangażowania w sprawy społeczno-polityczne. Pisarka – sama nazywająca siebie "pisarą", popularyzując tym samym stosowanie żeńskich końcówek – aktywnie uczestniczy w akcjach społecznych, proekologicznych, feministycznych i prodemokratycznych. Jest wegetarianką i walczy o prawa zwierząt.

Olga Tokarczuk podpadła politykom

Podczas wywiadów czy konferencji nie stroni od głośnego wyrażania swoich poglądów, co nie zawsze spotyka się z aprobatą ze strony polityków. Po otrzymaniu Literackiej Nagrody Nike za "Księgi Jakubowe" w 2015 roku, Tokarczuk pojawiła się w programie "Minęła dwudziesta" w TVP Info. Powiedziała wtedy: "Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów".

Gdy w 2016 roku została uhonorowana tytułem Zasłużona dla Miasta Wałbrzycha, przypomniano tamtą wypowiedź. Wałbrzyscy radni PiS-u próbowali zablokować nominację Tokarczuk, argumentując, że jej słowa "stały w sprzeczności z założeniami polskiej polityki historycznej i szkodziły dobremu imieniu Polski. "Mówiono wprost o "szkalowaniu" obrazu Polski na arenie międzynarodowej. Internauci obrzucili ją wtedy wyzwiskami, pojawiały się określenia takie jak "żydowska szm..a". Niektórzy nawet grozili jej śmiercią. Sprawa trafiła do prokuratury.

ycipk-1j7e0v

Odniesienie do historii nie było jednak jedyną kontrowersyjną wypowiedzią, która odbiła się szerokim echem w dyskusji publicznej. Tokarczuk otwarcie krytykuje podporządkowanie swojego życia Kościołowi. "Katolicyzm nie sprzyja odwadze myślenia, eksperymentowaniu z ideami, jest zachowawczy i ostrożny. Zmiany w jego obrębie następują powoli i w sytuacji, kiedy już nie można dalej obstawać przy swoim. Taki klimat sprzyja dwóm filarom polskiej kultury religijnej – konformizmowi i hipokryzji" – mówiła na łamach "Tygodnika Powszechnego" w 2014 roku.

Olga Tokarczuk walczy o prawa kobiet

W 2017 roku Tokarczuk została wyróżniona na Kongresie Kobiet. Po raz pierwszy doceniono wtedy osobę, która nie jest bezpośrednio związana z polityką czy ruchem feministycznym. Mówiła wtedy, że kobiety wkraczają w nowy etap, nie tylko w polityce, ale i w rzeczywistości. Apelowała, by kobiety przypomniały sobie, czym są "solidarność i siostrzeństwo". "Cieszmy się z nich, ale projektujmy się do wielkich, ważnych rzeczy. Żeby powiedzieć 'nie' konformizmowi, żeby wydać wojnę hipokryzji, która nas otacza. Nauczmy się bojkotować lekarzy, którzy nie wypisują recept na środki antykoncepcyjne" – mówiła, nawiązując do sytuacji kobiet w Polsce i ograniczeń związanych z wprowadzeniem klauzuli sumienia.

ycipk-1j7e0v

W kwietniu tego roku Tokarczuk głośno wypowiadała się na temat strajku nauczycieli. Dołączyła do grona osób, które stanęły po stronie pedagogów i apelowały do rządu o pozytywne rozpatrzenie ich wniosku o podwyżki. Pisarka zwróciła wtedy uwagę, że w dużej mierze to nauczyciele są odpowiedzialni za to, jak będzie wyglądała przyszłość naszego kraju – w końcu to oni kształtują przyszłe pokolenia. Nazwała ich wtedy "trampoliną do lepszego jutra".

Olga Tokarczuk dba o swoją prywatność

O życiu prywatnym Tokarczuk niewiele wiadomo. Pierwszą powieść miała napisaną już w 1990 roku, jednak nie myślała o publikacji. Była wtedy psychoterapeutką i zajmowała się wychowaniem 3-letniego syna. Za mąż wyszła w wieku 23 lat, dziecko pojawiło się na świecie rok później. Choć pisarka rzadko wypowiada się w kontekście swojej prywatności, prawie dekadę temu odpowiedziała na pytanie dotyczące… swoich dredów, które nosi do dziś. "Po prostu tak teraz wyglądam. Pojawiły się przypadkiem" – mówiła. Tłumaczyła, że to fryzura, której pielęgnacja nie zajmuje dużo czasu i nie wymaga dużych nakładów finansowych, a właśnie na tym jej zależy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

ycipk-1j7e0v

Zobacz także: Zrezygnowała z posiadania dzieci ze względu na ekologię. Aktywistka wyjaśnia powody

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-1j7e0v

ycipk-1j7e0v
ycipk-1j7e0v