Ważą się losy oddziału chirurgii dziecięcej w szpitalu na Bielanach

Tylko do początku 2017 roku mali pacjenci będą mogli korzystać z pomocy i opieki w warszawskim Szpitalu Bielańskim. Najprawdopodobniej na przełomie stycznia i lutego 2017 roku oddział chirurgii dziecięcej ma zostać zamknięty, a raczej przeniesiony do szpitala przy ulicy Mikołaja Kopernika na Śródmieściu. - To stwarza bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta – apelują lekarze, którzy pracują w tym szpitalu. W tej sprawie interweniował już m.in. Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka i Dorota Zawadzka, psycholog rozwojowy. Rodzice dzieci nie ukrywają irytacji, a władze szpitala bronią swojej decyzji.

Obraz
Źródło zdjęć: © 123RF.COM
Katarzyna Gruszczyńska

- Jestem całkowicie przeciwna zamknięciu tego oddziału. Nie przyjeżdżają do nas pacjenci tylko z Bielan czy Żoliborza, ale także między innymi z Bemowa i Białołęki. Nie rozumiem, dlaczego chirurgia ma być zbędna – tłumaczy w rozmowie z serwisem WP Kobieta prof. Teresa Jackowska, ordynator Oddziału Pediatrycznego Szpitala Bielańskiego oraz konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii. – Boję się też o to, co stanie się z oddziałem pediatrii. Będziemy musieli odsyłać karetkami dzieci z bólem brzucha, co może stanowić zagrożenie dla ich życia. To znacznie wydłuży czas reakcji – dodaje prof. Jackowska.

Również rodzice protestują przeciwko tej decyzji władz szpitala. - Nie jestem za zamknięciem oddziału dziecięcego. Rok temu trafiłam tam z synkiem i jestem bardzo zadowolona z opieki nad nim. Jeżeli jeszcze raz zdarzyłoby mi się trafić z nim do szpitala, to tylko tam – przyznaje Małgorzata Andrzejczak, mieszkanka Warszawy.
- Sam mam roczną córkę i dobrze by było, żeby ten oddział był "pod ręką" - tak na wszelki wypadek – komentuje z kolei Marcin z Warszawy.

W sprawę zaangażował się Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka. - Likwidacja skutkować będzie obniżeniem jakości opieki nad najmłodszymi pacjentami – uważa Michalak. Rzecznik zwrócił się do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz i Ewy Malinowskiej-Grupińskiej, przewodniczącej Rady Społecznej Szpitala Bielańskiego o pilną interwencję i weryfikację planowanych działań. „Wszelkie decyzje organizacyjne w zakresie ochrony zdrowia dzieci nie mogą zagrażać ich bezpieczeństwu zdrowotnemu, bądź przyczyniać się do pogorszenia dostępności do należnych im świadczeń” – napisał RPD.

Dziś odbyło się posiedzenie Rady Społecznej Szpitala Bielańskiego, podczas którego głosowano plan likwidacji oddziału, jednak rozmowy zostały zawieszone. Przedstawiciele rady poprosili o dodatkowe dokumenty i analizy. - Pojawiła się szansa na kompromis. Ostre przypadki byłyby leczone w Szpitalu Bielańskim, a zaplanowane zabiegi w placówce przy ulicy Kopernika - mówi nam Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca Rady Społecznej Szpitala Bielańskiego. Finał tej sprawy mamy poznać w styczniu 2017 roku.

Dodajmy, że o planach likwidacji oddziału chirurgicznego dla dzieci w szpitalu bielańskim pracujący tam lekarze dowiedzieli się na początku grudnia od dyrektorki placówki. - To nie zamknięcie, ale przeniesienie i racjonalna decyzja – mówiła w rozmowie z portalem "Tu Bielany" Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektorka Szpitala Bielańskiego. - Bielany i Żoliborz to "stare" dzielnice, mające ogromne zapotrzebowanie na oddziały internistyczne i geriatryczne. Dzięki przeniesieniu chirurgii dziecięcej będziemy w stanie wygospodarować co najmniej dziesięć nowych łóżek dla oddziału internistycznego – dodała.

Od kilkunastu dni lekarze zbierają podpisy pod internetową petycją wyrażającą sprzeciw. Poparło ich już ponad 3 tys. osób. W najbliższy czwartek zamierzają przekazać listę do Ratusza. „Pragniemy poinformować Państwa, że wiąże się to z ogromnymi utrudnieniami dla mieszkańców. W naszym oddziale zajmujemy się leczeniem planowym chorób dotykających znaczną część populacji dziecięcej, takich jak przepuklina, wnętrostwo, stulejka, znamiona skórne i inne oraz świadczymy całodobowo opiekę w ramach ostrego dyżuru w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (urazy, złamania, wypadki komunikacyjne, bóle brzucha, oparzenia)” - piszą lekarze w petycji, która trafi do Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy i Zdzisława Sipiery, wojewody mazowieckiego.

„Jesteśmy jedynym szpitalem w północnej części powiatu warszawskiego posiadającym zarówno oddział pediatryczny i chirurgiczny, zaplecze neurochirurgiczne, gastroenterologiczne, laryngologiczne, ginekologiczne i możliwość przeprowadzenia pełnej diagnostyki, w tym tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Wykonujemy ok. 1000 zabiegów operacyjnych rocznie, hospitalizujemy ok. 1600 pacjentów. W Oddziale ratunkowym konsultujemy rocznie 13 tys. pacjentów chirurgicznych. Zgłaszający się pacjenci to mieszkańcy Bielan, Bemowa, Białołęki, Legionowa, Jabłonny, Chotomowa, Nowego Dworu Mazowieckiego, Nieporętu, Serocka, Sochaczewa, Grodziska Mazowieckiego i innych mniejszych miejscowości. Jeżeli dojdzie do zamknięcia Oddziału Chirurgicznego dla dzieci w Szpitalu Bielańskim, pacjenci zmuszeni będą szukać pomocy w innych szpitalach. Szpitale w Dziekanowie Leśnym i Szpital przy ul. Kopernika, które będą w tym przypadku logistycznie najlepszym rozwiązaniem, nie są wyposażone w zaplecze diagnostyczne, nie dyżurują w nich radiolodzy, co w praktyce oznacza konieczność odsyłania dziecka po urazie do innego szpitala, np. w celu wykonania USG lub tomografii komputerowej, oczekiwanie na karetkę transportową (często wielogodzinne) i stwarza bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta. Znacznemu wydłużeniu ulegnie również czas oczekiwania na przyjęcie przez lekarza w SOR oraz czas oczekiwania na wykonanie zabiegów planowych" – apelują dalej lekarze.

W sprawę włączyła się również Dorota Zawadzka, psycholog rozwojowy, która wraz z przedstawicielem Rzecznika Praw Dziecka pojawiła się na spotkaniu Rady Społecznej Szpitala Bielańskiego. – Jeśli dzisiaj likwiduje się oddział chirurgii, jutro ktoś wpadnie na pomysł, żeby pozbyć się pediatrii – komentuje dla nas Dorota Zawadzka. – Ta decyzja może odebrać rodzicom poczucie bezpieczeństwa. Myślą: jeśli coś się złego stanie się mojemu dziecku, to będę miał tak daleko do szpitala, że mogę nie zdążyć – dodaje Zawadzka.

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Katarzyna Butowtt napisała nekrolog dla siostry. Treść wielu oburzyła
Katarzyna Butowtt napisała nekrolog dla siostry. Treść wielu oburzyła
Nowy biust i zęby. Po metamorfozie u Rozenek jest nie do poznania
Nowy biust i zęby. Po metamorfozie u Rozenek jest nie do poznania
"Oddała" swoje ciało na sześć godzin. Przeraża, do czego posunęli się ludzie
"Oddała" swoje ciało na sześć godzin. Przeraża, do czego posunęli się ludzie
Był miłością jej życia. Tak zachował się, gdy zachorowała
Był miłością jej życia. Tak zachował się, gdy zachorowała
Beata Ścibakówna cała w prześwitach. Tak przyszła na wielką galę
Beata Ścibakówna cała w prześwitach. Tak przyszła na wielką galę
Torbicka na gali Teatru Wielkiego. Postawiła na klasykę z odważnym twistem
Torbicka na gali Teatru Wielkiego. Postawiła na klasykę z odważnym twistem
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥