ycipk-3xiywp

Żona Mateusza Damięckiego poszła z synem na badanie. Wyszła z płaczem

Syn Mateusza Damięckiego przewrócił się i uderzył w głowę. Żona aktora zabrała dziecko na badanie. Przyjmująca ich kobieta, według Pauliny Andrzejewskiej, była bardzo opryskliwa. Doprowadziła ją do łez.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mateusz Damięcki udostępnił emocjonalny wpis żony
Mateusz Damięcki udostępnił emocjonalny wpis żony (ONS.pl)
ycipk-3xiywp

Mateusz Damięcki i Paulina Andrzejewska

Mateusz Damięcki podzielił się emocjonalnym wpisem swojej żony Pauliny Andrzejewskiej. Dotyczy on wizyty lekarskiej ich synka Franciszka. Zaniepokojona ewentualnymi skutkami jego upadku z piłki, zabrała go do specjalistki. Nie była do przyjemna wizyta.

ycipk-3xiywp

Po przyjeździe do szpitala dziecku zlecono prześwietlenie RTG. Jak pisze Andrzejewska, zszokowało ją zachowanie kobiety, które miała je wykonać.

Wpis żony Mateusza Damięckiego

ycipk-3xiywp

"Na początku nic nie wskazywało, że pani od RTG tak się zachowa. "Jesteś w ciąży?" (myślę, o! po imieniu mówi pani) ,ale za chwilę dodaje: "Mama, nie jesteś w ciąży?". Nie, nie jestem – odpowiedziałam" – czytamy.

Zobacz też: Wesela i komunie. Projektantka o modowych wpadkach Polek

Specjalistka wykazała nie tylko brak kultury, ale również wyczucia w stosunku do synka Andrzejewskiej i Damięckiego. "(…) Pani każe go położyć i przyciska mu twarz do maszyny. Dziecko zaczyna płakać. Pani krzyczy: "Mama stanie z drugiej strony, mama, to nie czas na tulenie". A ja go delikatnie kładłam. On trzymał mi szyję" – opowiada.

ycipk-3xiywp

Na tym się nie skończyło. Kiedy chłopiec wpadł w histerię, Andrzejewska poprosiła kobietę, by przestała krzyczeć. Ta jednak puściła to mimo uszu. "Na szczęście okazało się, że wszystko z Frankiem dobrze, ale ja potem 20 minut w aucie płakałam" – pisze żona aktora. "Już dawno, a w sumie nigdy chyba, tak na mnie ktoś nie krzyczał"- dodaje.

Apel Mateusza Damięckiego

ycipk-3xiywp

Paulina Andrzejewska przyznaje, że ma wyrzuty sumienia, że zabrała dziecko na badanie i naraziła dziecko na stres. Z drugiej strony chce uczulić innych, by nie pozwalali na podobne zachowanie i reagowali. O to samo prosi Mateusz Damięcki.

"Nie bądźmy obojętni, zmieniajmy to co możemy. Oczywiście zacznijmy od siebie, ale jeśli już ogarniemy mniej więcej to co przed lustrem - zajmijmy się polem dookoła. Mamy prawo zmieniać świat na lepsze!" – brzmi apel aktora.

Sprawę skomentowała m.in. Katarzyna Zielińska. "Bardzo smutne. Nie dziwię się, że się popłakałaś. A w takich momentach to człowiek nie wie, co odpowiedzieć takiej babce".

ycipk-3xiywp

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Kobieta
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3xiywp

ycipk-3xiywp
ycipk-3xiywp