Myślała, że to "niewinne żarciki". Przyjaciółka otworzyła jej oczy
- Przestałam gotować, bo bałam się kolejnych komentarzy o "moim talencie kucharskim". Na wspólne wyjścia przygotowywałam się w pośpiechu, żeby nie usłyszeć złośliwości o spóźnianiu się. Zaczęłam chodzić jak na palcach - opowiada Joanna, która doświadczyła bickeringu. Drobne, ale regularne "szpileczki", które wbijał jej partner, powoli niszczyły ich związek.