Blisko ludziArcyksiążę Rudolf i Maria Vetsera – tajemnicze samobójstwo w Mayerlingu

Arcyksiążę Rudolf i Maria Vetsera – tajemnicze samobójstwo w Mayerlingu

Arcyksiążę Rudolf i Maria Vetsera – tajemnicze samobójstwo w Mayerlingu
Źródło zdjęć: © AFP

29.01.2016 11:51, aktual.: 29.01.2016 15:53

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Ten romans trwał bardzo krótko i zakończył się tragicznie. Ale choć od samobójstwa arcyksięcia Rudolfa, następcy tronu Monarchii Austro-Węgierskiej, i jego kochanki Marii Vetsery upłynęło blisko 130 lat, to dramat w pałacyku w Mayerlingu, w którym 30 stycznia 1889 roku kochankowie odebrali sobie życie, nadal budzi wiele emocji.

Ten romans trwał bardzo krótko i zakończył się tragicznie. Ale choć od samobójstwa arcyksięcia Rudolfa, następcy tronu Monarchii Austro-Węgierskiej, i jego kochanki Marii Vetsery upłynęło blisko 130 lat, to dramat w pałacyku w Mayerlingu, w którym 30 stycznia 1889 roku kochankowie odebrali sobie życie, nadal budzi wiele emocji.

On należał do jednej z najstarszych i najszacowniejszych dynastii na świecie. Habsburgowie rządzili połową Europy. Ona, choć arystokratka, była zaledwie baronówną. Związek Rudolfa Habsburga i Marii Vetsery nie miał przyszłości, na jego sformalizowanie nigdy nie wyraziliby zgody rodzice Rudolfa – cesarz Franciszek Józef i cesarzowa Elżbieta. Przyszły cesarz Austro-Węgier nie mógł przecież wiązać się z plebsem.

Ojciec rządzi, matka podróżuje

Arcyksiążę Rudolf urodził się 21 sierpnia 1858 roku jako pierwszy syn cesarskiej pary. Zgodnie ze zwyczajami tamtych czasów nie widywał swoich rodziców zbyt często. Ojciec, cesarz Franciszek Józef, był człowiekiem surowych zasad, który praktycznie cały czas poświęcał na sprawy państwowe wielonarodowościowej monarchii. Matka, cesarzowa Elżbieta, spędzała życie na podróżach i nie była, mówiąc dzisiejszym językiem, zbyt rodzinna.

Opiekę nad Rudolfem przejęła babka, arcyksiężna Zofia, a następnie grono utytułowanych guwernerów, z których na wspomnienie zasługuje hrabia Józef Latur, który wpoił młodemu arcyksięciu szereg zasad przydatnych w sprawowaniu rządów.
Rudolf po zakończeniu nauki, wzorem innych następców tronów, rozpoczął służbę w armii. Został dowódcą 36 pułku piechoty.

Nie rezygnował z miłostek

W 1881 roku ożenił się z belgijską księżniczką Stefanią Klotyldą. Choć był to, tak przynajmniej uważali współcześni, związek zawarty z miłości, małżonkowie szybko się sobą znudzili.

Plotki, których i wówczas nie brakowało, mówiły, że żona arcyksięcia dość miała jego licznych romansów, a także obawiała się o swoje zdrowie, gdyż hulanki Rudolfa przyniosły mu w darze liczne choroby weneryczne. Poza „wstydliwymi chorobami” następca tronu cierpiał też na neurastenię. Tajemnicą poliszynela były również jego skłonności do alkoholu i morfiny.

Zachowanie syna budziło głęboką dezaprobatę purytańskiego ojca. Franciszek Józef nie akceptował miłostek Rudolfa i innych jego słabości, a także liberalnych poglądów politycznych.
Między monarchą, a następca tronu coraz częściej dochodziło do kłótni.

Czaszka i rewolwer

Rudolf pogrążał się w melancholii. Młody, niespełna trzydziestoletni człowiek coraz częściej myślał o odejściu z tego świata. Śmierć fascynowała go zresztą od zawsze. Na swoim biurku trzymał ludzką czaszkę i rewolwer.

Pogłębiającą się depresję usiłował przezwyciężyć kolejnymi romansami. Nie potrafił jednak znaleźć ukojenia w ramionach kochanek. Nie znalazł go też w ramionach ostatniej z nich – poznanej w 1888 roku 17-letniej baronówny Marii Vetsery.

Najsłynniejsza para XIX-wiecznych kochanków po raz pierwszy spotkała się 12 kwietnia 1888 roku na wyścigach konnych w Freudenau. Maria zrobiła duże wrażenie na arcyksięciu, który wziął ją na przechadzkę i dał mały prezent.
W styczniu 1889 roku dość luźna znajomość przerodziła się w namiętny romans. Ostatni w życiu arcyksięcia.
Dla Marii był on półbogiem, którego, jak podają świadkowie z epoki, kochała miłością bezgraniczną, wręcz fanatyczną. Gdy Rudolf podjął decyzję o samobójstwie, Maria z ochotą zgodziła mu się towarzyszyć.

Znaleziono ich rankiem martwych

Wieść o zadurzeniu się następcy tronu w młodej baronównie szybko dotarła do Franciszka Józefa. Pod koniec stycznia Rudolf miał bardzo poważną sprzeczkę z cesarzem związaną z jego nowym romansem.
Czy to po tej awanturze podjął decyzję o samobójstwie? Jest to bardzo prawdopodobne.
Miejscem tragedii stał się pałacyk myśliwski w Mayerlingu, który Rudolf kupił dwa lata wcześniej.
29 stycznia 1889 roku Rudolf i Maria spotkali się tu na królewskim polowaniu. Następnego ranka parę kochanków znaleziono już martwych. Jak podano, zginąć mieli od kul z pistoletu. Najpierw Rudolf zastrzelił kochankę, a potem przyłożył sobie lufę do skroni i pociągnął spust…

Rok temu, 126 lat po tajemniczej śmierci arcyksięcia Rudolfa Habsburga i jego kochanki Marii Vetsery, w skrytce jednego z austriackich banków odnaleziono listy pożegnalne Marii. Odkrycie uznano za sensacyjne.
Trzy pożegnalne listy Marii odnaleziono w trakcie przeglądu archiwów prywatnego Schoellerbank. Znajdowały się w oryginalnym skórzanym etui z pieczęciami arcyksięcia Rudolfa, zdeponowanym w jednej ze skrytek w 1926 roku. Kim był depozytariusz, nie wiadomo. Etui zawierało także fotografie i inne dokumenty, w tym świadectwo chrztu Marii i dwa egzemplarze aktu jej zgonu.
W listach skierowanych do matki i siostry Hanny młoda baronówna jednoznacznie deklarowała zamiar popełnienia wspólnie z Rudolfem samobójstwa, gdyż "nie może oprzeć się miłości". W liście do brata Feriego zapowiadała tylko, że będzie nad nim "czuwać z innego świata". Prosiła też matkę o wybaczenie.

Kochanków pochowano w poświęconej ziemi, co w owych czasach w przypadku samobójców częste nie było. Według oficjalnej wykładni austro-węgierskich służb medycznych, Rudolf zastrzelił Marię, a następnie sam popełnił samobójstwo w stanie „braku psychicznej równowagi”. Jako osoba niepoczytalna mógł więc dostąpić łaski kościelnego pogrzebu i spocząć w krypcie wiedeńskich kapucynów – tradycyjnym miejscu pochówku członków dynastii Habsburgów.

Po tragicznej śmierci Rudolfa i Marii, zameczek myśliwski w Mayerlingu przekształcono na rozkaz cesarza Franciszka Józefa w klasztor, który przekazano karmelitankom. Kaplicę klasztoru ulokowano w dawnej sypialni, a jej ołtarz znajduje się dokładnie tam, gdzie stało łoże, na którym znaleziono ciała Marii i Rudolfa.

Tragedia Mayerlingu przez kilkadziesiąt lat budziła ogromne zainteresowanie w całej Europie. - Romantyczne okoliczności wydarzenia, dramatyczny jego epilog, dożywotnie milczenie najbliższych przyjaciół Rudolfa i niemożność wyjaśnienia wielu szczegółów – wszystko to powodowało mnożenie się hipotez i wersji coraz to bardziej sensacyjnych. Interesowała się tym tematem literatura poważna i pasjonowała literatura brukowa; nie było w owych latach dziennikarza, publicysty i pamiętnikarza, który by nie poświęcał uwagi Mayerlingowi” – pisze w książce „Franciszek Józef I” Stanisław Grodziski.

Natychmiast po śmierci Rudolfa i Marii zaczęły powstawać różne teorie wyjaśniające okoliczności tragedii w Mayerling.
Według jednej z nich, następca tronu zabił kochankę po kłótni (w czasie badań zwłok miano wykazać, że Maria zginęła kilka godzin wcześniej od Rudolfa), a następnie sam odebrał sobie życie.

Wśród innych wyjaśnień śmierci Rudolfa jest także ta, która mówi, że został on skrytobójczo zamordowany, a jednym z powodów spisku na jego życie były nieakceptowane przez konserwatywnego Franciszka Józefa poglądy Rudolfa na politykę państwa (fascynacja liberalizmem, plany sojuszu z Francją i Rosją kosztem Niemiec, sympatie do Węgrów i Słowian).

O tragicznej śmierci Rudolfa Habsburga i Marii Vetsery opowiada m.in. film „Mayerling” z 1968 r., w reżyserii Terence'a Younga. W główne rolę wcielili się w nim Catherine Deneuve i Omar Sharif.

Marek Antoniusz i Kleopatra

Rudolf Habsburg i Maria Vetsera to nie jedyna słynna para kochanków, która postanowiła rozstać się z tym światem przy pomocy samobójstwa.
Blisko 2 tysiące lat przed Mayerlingiem, 30 roku p.n.e., w Egipcie samobójstwo popełnili Marek Antoniusz i Kleopatra, władczyni Egiptu. Stało się tak po przegranej, przez ich wojska, bitwie pod Akcjum, w której triumfował Oktawian August, późniejszy pierwszy cesarz rzymski.
Jako pierwszy śmierć zadał sobie Antoniusz – przeszywając się mieczem. Kleopatra zginęła później, gdy fiaskiem zakończyły się jej negocjacje z Oktawianem dotyczące zapewnienia tronu Egiptu dla jej potomków. Ostatnia władczyni krainy nad Nilem zginęła od ukąszenia jadowitego węża.

Żona odważniejsza od męża

W kilkadziesiąt lat po śmierci Antoniusza i Kleopatry zeszła z tego świata para małżonków – Arria i konsul Caecina Paetus. Konsul zamieszany był w nieudany spisek przeciwko cesarzowi Klaudiuszowi i w każdej chwili spodziewał się aresztowania. By uniknąć tortur, lochu i egzekucji, postanowił popełnić samobójstwo, ale nie miał odwagi, by swój zamysł wprowadzić w czyn. Wahanie męża widziała jego żona Arria. By dodać mu odwagi, sama przebiła się sztyletem, mówiąc przy tym: „Paetusie, to nie boli”. Konsul w chwilę później uczynił to samo.

Otruli się ciastem

Do tego samobójstwa doszło w wyniku fatalnej omyłki. W roku 1588 Biance Capello udało poślubić się, po długich intrygach, swego kochanka Franciszka Medycejskiego. Niestety małżeńskiemu szczęściu nie sprzyjał brat Franciszka, kardynał Ferdynand Medycejski, który za wszelką cenę chciał pozbyć się niechcianej bratowej.
Bianca postanowiła ratować małżeństwo przy pomocy zatrutego ciasta, którym zaplanowała ugościć szwagra. Pech chciał jednak, że ciastem pierwszy poczęstował się ukochany mąż. Zrozpaczona tym faktem Bianca postanowiła umrzeć wraz z nim i również nałożyła sobie na talerz porcję ciasta.

Witold Chrzanowski/(gabi)/WP Kobieta

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (5)
Zobacz także