Powód pierwszy: tradycja
Z czym najbardziej kojarzą ci się słoiczki z przetworami? Prawdopodobnie – tak jak większości z nas – z domem rodzinnym, ze spiżarnią babci i z cotygodniowym obiadem w rodzinnym gronie. A może z imieninowymi przyjęciami u wujków i cioć? Z sałatką jarzynową w wielkanocny poranek? Wszystkie te skojarzenia w jakiś sposób budują naszą tożsamość, nasze wspomnienia i to, kim jesteśmy.
Chyba więc warto kontynuować tę tradycję i przekazywać ją dalej – nie mówiąc już o tym, że domowe smaki pozwalają nam mentalnie przenosić się w czasie do chwil z nimi związanych. Jeśli boisz się, że to zbyt trudne zadanie, zabierz się najpierw za przetwory z ogórków. Ich przyrządzenie jest w gruncie rzeczy naprawdę proste i wymaga dużo mniej zachodu niż np. zrobienie dobrego dżemu.
Powód drugi: satysfakcja i relaks
Mówi się, że jednym z największych wyzwań i problemów naszych czasów jest fakt, że większość wykonywanych przez nas zawodów nie przynosi żadnych skutków materialnych i ma wyłącznie wirtualne rezultaty. Jednym słowem – pracujemy dużo, ale niczego nie wytwarzamy, co często (nie do końca świadomie) prowadzi do frustracji. Lubimy więc dla relaksu robić rzeczy namacalne – malować obrazki, robić na drutach czy... przygotowywać przetwory.
To zupełnie normalne – cieszy nas, że zrobiliśmy sami coś naprawdę fajnego, ładnego czy smacznego. Patrząc z takiego punktu widzenia, robienie przetworów na zimę ma właściwości relaksacyjne i terapeutyczne. Możesz zaplanować je na wolny wieczór sam ze sobą lub wręcz przeciwnie, uczynić z niego swego rodzaju rozrywkę dla całej rodziny. Jedno jest pewne – będziesz się dobrze bawić.
Powód trzeci: smak nie do podrobienia
Dochodzimy wreszcie do kwestii, która dla wielu jest absolutnie kluczowa i nie potrzebuje dodatkowych wyjaśnień. Oczywiście, przetwory z ogórków, dżemy i soki można kupić dzisiaj w niemal każdym sklepie – ale czy ich smak ma tak naprawdę coś wspólnego z tym, co znamy z rodzinnego domu? Niczego im nie ujmując, są zazwyczaj bardzo dobre, ale całkiem inne niż naturalne, zrobione własnoręcznie warzywne i owocowe przetwory zamknięte w słoikach i opatrzone uroczymi, jedynymi w swoim rodzaju etykietkami.
Nie ma się zresztą czemu dziwić – dostępne w sklepie przetwory produkowane są taśmowo, a w fabrykach liczy się jednak przede wszystkim ilość, a nie jakość. Przygotowując własne słoiczki, masz kontrolę nad każdym niemal etapem „produkcji” – to ty wybierasz źródło, z którego pozyskujesz warzywa, to ty wybierasz i odpowiednio modyfikujesz przepis tak, aby odpowiadał twoim upodobaniom i potrzebom. Dzięki temu twoje kiszone ogórki czy wiśniowe dżemy odznaczają się walorami smakowymi, do jakich te sklepowe nigdy się nawet nie zbliżą.
Zgadzasz się z nami? Więc do dzieła! Powodzenia!