ModaJak nie ubierać się na ślub – porady dla gości

Jak nie ubierać się na ślub – porady dla gości

Jak nie ubierać się na ślub – porady dla gości
Źródło zdjęć: © Magazyn Wesele/Epena

24.09.2014 14:15, aktual.: 24.09.2014 14:48

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Zaproszenia już od dawna czekają, odliczamy czas do ślubu w rodzinie lub wesela przyjaciół. Nawet prezent jest już zakupiony, a problem stroju wciąż jest kwestią otwartą. O tym, w czym i jak nie należy przychodzić ubranym na ślub – drodzy goście weselni przeczytacie poniżej.

Zaproszenia już od dawna czekają, odliczamy czas do ślubu w rodzinie lub wesela przyjaciół. Nawet prezent jest już zakupiony, a problem stroju wciąż jest kwestią otwartą. O tym w czym i jak nie należy przychodzić ubranym na ślub – drodzy goście weselni przeczytacie poniżej.

Rady dla Pań

Po pierwsze, omijamy strój w kolorze białym bądź écru. Dotyczy to zarówno krótkich sukienek koktajlowych, które najczęściej wybierają młode dziewczyny, jak i kompletów spódnica i żakiecik preferowanych przez kobiety dojrzałe. Wyjątkiem jest strój matki Panny Młodej, który może być w tonacji kremowej.

Po drugie, wyszczuplający kolor czarny również nie jest dobrym wyborem. Jeśli jednak tylko w takim „stypowym” stroju dobrze się czujecie, koniecznie przełamcie go kolorowym akcentem takim jak: szal, pasek, biżuteria lub barwny żakiet czy bolerko.

Po trzecie, makijaż powinien być stonowany. Jeśli usta planujecie krwisto czerwone, oczy niech pozostaną tylko łagodnie podkreślone. I na odwrót: mocne oko to delikatne usta muśnięte lekko błyszczykiem. Po czwarte, wygoda. Nie wkładajcie zbyt

opiętych strojów, zbyt krótkich spódniczek, za bardzo wydekoltowanych bluzek i niesprawdzonych butów dodatkowo na niewygodnej szpilce. Ważne, aby podczas zabawy weselnej czuć się swobodnie i wraz z Młodą Parą dobrze się bawić. Z drugiej jednak strony nie wypada przyjść w jeansach, podkoszulku i sportowych butach.

Jak zatem się ubrać? Elegancko i ze smakiem. Bez krzykliwej biżuterii i w wygodnych butach. W kościele nasze ramiona winny być zakryte, a nasza bielizna nie powinna się uwidaczniać (wybierajmy tą bezszwową). Zabierzmy małą torebkę, do której włóżmy tylko najpotrzebniejsze rzeczy: chusteczki, dokumenty, komórkę, klucze i szminkę. Ważne, aby nasze ubranie nie przyćmiło stroju samej Panny Młodej, która jest w tym dniu najważniejsza.

Rady dla Panów

Tutaj sytuacja jest zdecydowanie prostsza. Garnitur to najlepsze rozwiązane. Wystarczy dopasować odpowiednią koszulę oraz krawat/muszkę i gotowe. Najlepiej wybrać klasyczny odcień ubrania: czarny, szary lub grafitowy.

Zasada pierwsza: nie zapinajcie drugiego guzika marynarki, najlepiej prezentuje się zapięta tylko na górny guzik.

Zasada druga: wybierajcie taki krój, aby tył marynarki zakrywał pośladki, a spodnie nie były za krótkie. Te dobrane idealnie sięgają połowy obcasa.

Zasada trzecia: unikajcie koszul z wzorkami i haftami, nie wszystko co ładnie prezentuje się na manekinach będzie dobrze wyglądało w „realu”. To samo dotyczy krawatów ze śmiesznymi motywami lub w niecodziennych kolorach. Wesele to nie występ na cyrkowej arenie.

Zasada czwarta: źle dobrane skarpetki potrafią zepsuć całą stylizację. Najlepiej wybierać te w jednolitym kolorze, które dopasujemy do koloru spodni i butów. Jeśli chcesz nieco zabawić się konwencją, możesz wybrać bardziej wesoły motyw jak kratka lub grochy. Jest to jednak propozycja tylko dla młodych mężczyzn. Jak sprawdzić czy są odpowiedniej długości? Najlepiej kupić te ze ściągaczem i założyć nogę na nogę. Jeśli nie widać łydki, zakup jest trafiony.

Zasada piąta: nawet jeśli ślub odbywa się w upalne lato, do ubrania pod żadnym pozorem nie zakładajcie trampek, klapek czy sandałów.

Zasada szósta: jeśli wybieracie się na wesele z partnerką, tak dobierzcie strój, by choć jeden element komponował się z ubraniem towarzyszki.

Nie pozostaje więc nic innego jak otworzyć szafę i sprawdzić czy nie wisi w niej już ubranie idealne na weselną zabawę. Jeśli go tam nie znajdziemy, to ruszajmy na zakupy. Potem już tylko zabawa do białego rana!

Oficjalne wydanie internetowe „Magazynu Wesele”: magazynwesele.pl/Justyna Abdank-Kozubska

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (4)
Zobacz także