Zjadła lody i zamarła. Nagranie niesie się po sieci

Znalazła "niespodziankę" w lodzie
Znalazła "niespodziankę" w lodzie
Źródło zdjęć: © TikTok | ula_hajt

11.07.2024 08:56, aktual.: 11.07.2024 09:27

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wysokie temperatury nad Polską dają się we znaki. nic więc dziwnego, że każdy z nas szuka sposobu na ochłodę. W upalne dni świetnie sprawdzają się lody. Jedna z internautek pokazała, co było w jej wafelku. Szybko straciła apetyt.

W trakcie kupowania produktów spożywczych wielu z nas sprawdza skład, szczelność opakowania, a już na pewno datę ważności. Czasami są jednak produkty, których nie da się ocenić przed zakupem. Tak jest w przypadku lodów w wafelku, które często serwowane są w cukierniach i lodziarniach.

Właśnie w tym miejscu na pewną kobietę czekała przykra niespodzianka. Swoim znaleziskiem podzieliła się w mediach społecznościowych, czym zszokowała internautów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W lodach znalazła ciało pająka

Zdarza się, że w produktach przyniesionych ze sklepu znajdujemy mole lub larwy innych owadów, jednak pojawienie się pająka w wafelku po lodach wywołało jeszcze większy strach i obrzydzenie. 

Pani Ula zjadła niemal całą porcję lodów, gdy jej oczom ukazał się owad z długimi odnóżami, a właściwie jego truchło lub wylinka. Internauci zwrócili uwagę, że to gatunek niewielkiego pająka z rodziny nasosznikowatych, czyli nasosznik.

"Jakim cudem mnie to spotkało?" - dodała w nagraniu, które pojawiło się na TikToku.

"Nigdy więcej nie zjem loda w wafelku"

Pod nagraniem pani Uli pojawiło się setki komentarzy. Wielu internautów stwierdziło, że natychmiast wróciłoby do lodziarni i złożyło reklamację, inni dodali, że nigdy więcej nie zdecydują się na kupno loda w wafelku.

"Wróciłabym i pokazała, co znalazłam", "Ja bym to zareklamowała, choćby nie wiadomo jak daleko bym musiała wracać", "Nowa trauma odblokowana", "Ja kiedyś jadłam jakby takiego czekoladowego mikołaja i tam był jakiś robal, który robił pajęczynę (nie pająk jakaś glizda czy coś) i to niechcący zjadłam", "Od dziś jem lody tylko na patyku", "Taki wafelek musiał chyba długo leżeć, skoro był tam ten zdechły kolega", "Już nigdy nie zjem wafelka od lodów" - pisali przerażeni internauci.

Głos zabrała również kobieta, która na co dzień pracuje w lodziarni. "Sprzedaje lody i od dzisiaj będę sprawdzać każdy wafelek, przysięgam" - napisała pod postem.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Materiały WP
Materiały WP© Materiały własne
Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (30)
Zobacz także