ModaMr. Gugu & Miss Go - Jakub Helwecki

Mr. Gugu & Miss Go - Jakub Helwecki

Mr. Gugu & Miss Go - Jakub Helwecki
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

07.12.2012 09:26, aktual.: 10.12.2012 09:18

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Rok temu zapadła decyzja, aby moje szeroko pojęte zainteresowania modą i projektowaniem przełożyć na konkretne przedsięwzięcie komercyjne i tak powstała marka Mr. Gugu & Miss Go.

Marka Mr. Gugu & Miss Go powstała zaledwie rok temu i już osiągnęła spory sukces. Z projektantem Jakubem Helweckim rozmawiamy o początkach, inspiracjach i planach na przyszłość.

Kim jesteś i jak powstała twoja marka?
Jakub Helwecki: Najogólniej mówiąc, jestem typem humanisty, który postanowił nie umrzeć z głodu i niespełnienia. Półtora roku temu zapadła decyzja, aby moje szeroko pojęte zainteresowania modą i projektowaniem przełożyć na konkretne przedsięwzięcie komercyjne i tak powstała marka Mr. Gugu & Miss Go.

Skąd zainteresowanie projektowaniem? Przecież z wykształcenia jesteś polonistą…

Polonistą, tak, ale studiowałem też kilka innych kierunków... i żaden, przyznaję, nie był związany z projektowaniem. Naukę na uniwersytecie traktowałem raczej jako szansę na poszerzenie horyzontów, zdobycie wiedzy na temat tego, co cenią dziś ludzie i do czego dążą. Z kolei smykałka techniczna czy, jak ktoś woli artystyczna, tkwiła we mnie od zawsze. Musiałem tylko w pewnym konkretnym momencie powiedzieć sobie: „czas – start”.

Skąd czerpiesz pomysły? Co cię inspiruje?

W swoich projektach używam nadruków. Oznacza to, że inspirują mnie rozmaite obrazy – od wielkich dzieł malarstwa po zdjęcie hamburgera.

Jakie są twoje produkty? Dla kogo je tworzysz?

Moje produkty są przyjemne dla oka, niekiedy dość odważne i prowokacyjne. Można powiedzieć – treściwe wizualnie. Wyróżniają się i dobrze wpisują w krajobraz ulicy. Są bardzo wygodne, mają charakter użytkowy. Niesamowicie cieszy mnie, że ludzi ubranych w rzeczy mojego projektu można spotkać na całym świecie. Nie przesadzę, jeśli powiem, że powoli powstaje taka ponadnarodowa wspólnota „nosicieli” Mr. Gugu & Miss Go ;).

Kogo wolisz ubierać – mężczyzn czy kobiety?

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni zasługują na to, by móc się dobrze ubrać. Stereotypy dotyczące płci powoli zacierają się, nawet w naszym – dość konserwatywnym – społeczeństwie. Mężczyźni byli do niedawna postrzegani jako obojętni w kwestiach mody, dlatego ubieranie ich daje mi większe pole do eksperymentu.

Co jest ważniejsze – design czy jakość produktu?

Jedno i drugie jest ważne. Design jest pożywką dla oczu, ale to nie wszystko. Odpowiednie wykonanie i materiał sprawiają, że rzeczy się po prostu dobrze „noszą”.

Czym może wygrać niezależny projektant z sieciówkami w walce o klienta?

Nie musisz być koniecznie dużą międzynarodową korporacją, żeby robić fajne rzeczy. Trzeba jednak wykazać się determinacją i pomysłowością w walce o klienta. Ludzie muszą polubić twoją markę, a co za tym idzie – uznać ją za swoją. Jasne, początki nie są łatwe. Trzeba dać z siebie wszystko. Nie można pozwolić sobie na wpadki i niedociągnięcia. Należy też pamiętać o promocji i

Zarządzanie niezależną marką modową – twoje refleksje z pierwszych miesięcy działania twojej firmy.

Praca, praca, praca i jeszcze raz praca. Tak, jak powiedziałem wcześniej, trzeba dać z siebie wszystko, zdyscyplinować się. O wszystkim pamiętać, o wszystko zadbać, nad wszystkim panować. Jeśli ma się szczęście, na swojej drodze można spotkać ludzi, którzy pomogą ci, podpowiedzą, jak działać. Jedno jest jednak ważne i trzeba wbić sobie to do głowy – nikt za nas niczego nie zrobi.

A biurokracja przy prowadzeniu działalności? Nie masz dość?

Co tu będę dużo mówił – nie jest łatwo. Najważniejsze, żeby znaleźć równowagę pomiędzy działalnością artystyczną a przyziemnym i nierzadko przytłaczającym prowadzeniem firmy.

Plany na przyszłość?

Nie mam sztywnych planów. Uważam, że trzeba być otwartym na nowe możliwości i koncepty. Zamierzam dalej prowadzić i rozwijać firmę. Nie jest to wielki biznes, ale znakomicie się rozkręca. W Bielsku-Białej, w moim sympatycznym rodzinnym mieście, otwiera się właśnie sklepokawiarnia, w której będzie można kupić produkty Mr. Gugu & Miss Go. Może w przyszłości powstanie więcej takich miejsc w innych polskich miastach. Myślę też luźno o rozszerzeniu swojej działalności o projektowanie wnętrz czy mebli… Czas pokaże!

Jak widzisz swoją markę za kilka lat?

Widzę kwitnącą… i zadowolonych ludzi na całym świecie.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (2)
Zobacz także