WP

Niebezpieczne pomadki do ust. Upewnij się, że nie korzystasz z jednej z nich

Ochronna pomadka do ust to gadżet, który większość z nas na co dzień nosi w swojej torebce, szczególnie w trakcie chłodnych miesięcy. Tymczasem okazuje się, że kosmetyk, który ma nas chronić i poprawiać wygląd ust, może być bardzo niebezpieczny. Duża francuska organizacja konsumencka ostrzega przed szkodliwymi produktami.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Niektóre pomadki do ust mogą zawierać niebezpieczne substancje.
Niektóre pomadki do ust mogą zawierać niebezpieczne substancje. (123RF)
WP

Francuska organizacja chroniąca prawa konsumentów UFC Que-choisir przebadała balsamy do ust znanych marek. Okazało się, że blisko połowa z nich zawiera niebezpieczne i rakotwórcze substancje.

Jak informuje "The Local", w niektórych z nich odkryto "ekstremalnie niepożądaną" ilość węglowodorów nasyconych, powszechnie określanych jako MOSH (mineral oil saturated hydrocarbons). Oleje mineralne, o których mowa, są pochodną ropy naftowej. Mogą powodować m.in. podrażnienie błon śluzowych, zatrucia czy rozregulowanie funkcjonowania układu hormonalnego. Ludzki organizm ma problem z pozbyciem się ich, więc z biegiem czasu zaczynają się odkładać w narządach wewnętrznych, głównie w śledzionie i wątrobie. Podejrzewa się, że ich długotrwały wpływ może prowadzić do białaczki i chorób nowotworowych.

Do tej pory mówiło się o przenikaniu tych substancji do naszego organizmu głównie z farby drukarskiej na opakowaniach produktów spożywczych i z samych opakowań wyprodukowanych z celulozy. Informacja, że te same substancje "zjadamy", używając balsamu do ust, nie jest rozpowszechniona.

WP

Rakotwórcze działania MOSH nie jest jeszcze dokładnie przebadane, ale na wszelki wypadek warto zachować umiar i nie stosować pomadki raz po raz. I co najważniejsze - sprawdzać etykiety kupowanych produktów.

Zobacz też: Sekrety urody naszych babć

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP