• Najnowsze
  • Testuj produkty
    • Przetestowane produkty
    • Zgłoszenia
    • Teraz testowane
    • Wyniki testów
    • O Klubie
  • #Wszechmocne
  • Premium
  • Moda
    • Stylizacje
    • Trendy
  • Uroda
    • Fryzury
    • Makijaż
    • Ciało i twarz
    • Włosy
    • Paznokcie
    • Tatuaże
  • Gwiazdy
  • Gotowanie
    • Przepisy
  • Dom
    • Łazienka
    • Kuchnia
    • Salon
    • Sypialnia
    • Ogród
  • Blisko ludzi
  • Zdrowie Kobiety
  • Samodbałość
  • Fitness
    • Ćwiczenia
    • Diety
Obserwuj nas na:
Popularne w serwisie Kobieta:
Burza wokół Trybunału Konstytucyjnego. Kim jest sędzia Anna Korwin-Piotrowska?
Burza wokół Trybunału Konstytucyjnego. Kim jest sędzia Anna Korwin-Piotrowska?
Dolomit rozsypuję na grządkach jesienią. Wiosną gleba odżywa
Dolomit rozsypuję na grządkach jesienią. Wiosną gleba odżywa
Usmaż jajka po turecku. Nie będziesz chciał jeść inaczej
Usmaż jajka po turecku. Nie będziesz chciał jeść inaczej
Najczęstsza przyczyna problemów w łóżku. "Dalej, wyżej, mocniej"
Najczęstsza przyczyna problemów w łóżku. "Dalej, wyżej, mocniej"
Poszła do lekarza i zrobiła skan. "Ma pani takie dziwne rzeczy"
Poszła do lekarza i zrobiła skan. "Ma pani takie dziwne rzeczy"
Krzan już nosi najmodniejszą spódnicę. Wygląda jak petarda
Krzan już nosi najmodniejszą spódnicę. Wygląda jak petarda
Przejdź na
WP Kobieta WP Kobieta
  • Najnowsze
  • Testuj produkty
    • Przetestowane produkty
    • Zgłoszenia
    • Teraz testowane
    • Wyniki testów
    • O Klubie
  • #Wszechmocne
  • Premium
  • Moda
    • Stylizacje
    • Trendy
  • Uroda
    • Fryzury
    • Makijaż
    • Ciało i twarz
    • Włosy
    • Paznokcie
    • Tatuaże

  • WP Kobieta
  • Gwiazdy
  • Nogi w kolorach tęczy!

Nogi w kolorach tęczy!

Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone!

9 października 2009, 12:35
Udostępnij

1 z 27Weronika Marczuk-Pazura

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

2 z 27Katarzyna Skrzynecka

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

3 z 27Katarzyna Sowińska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

4 z 27Karolina Malinowska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

5 z 27Katarzyna Maciąg

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

6 z 27Małgorzata Socha

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

7 z 27Katarzyna Burzyńska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

8 z 27Beata Sadurska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

9 z 27Beata Sadowska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

10 z 27Marysia Sadowska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

11 z 27Małgorzata Socha

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

12 z 27Joanna Horodyńska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

13 z 27Beata Sadowska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

14 z 27Ewa Wiertel

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

15 z 27Joanna Brodzik

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

16 z 27Aleksandra Nieśpielak

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

17 z 27Marysia Sadowska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

18 z 27Maja Ostaszewska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

19 z 27Kasia Cichopek

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

20 z 27Agnieszka Popielewicz

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

21 z 27Karolina Malinowska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

22 z 27Małgorzata Lewińska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

23 z 27Viola Kołakowska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

24 z 27Edyta Jungowska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

25 z 27Grażyna Wolszczak

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

26 z 27Ewelina Flinta

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

27 z 27Katarzyna Zielińska

Obraz
© mwmedia

Jesień szybko zmieniła wygląd ulic naszych miast. Zamiast opalonych w słońcu lub solarium, starannie wydepilowanych łydek pojawiło się mnóstwo nóg bardzo kolorowych. Już nie tylko bardzo młode dziewczyny i artystyczne dusze dobierają kolor rajstop do reszty ubrań, choć trzeba przyznać, że to właśnie one są motorem zjawiska.

Kto wie, może jesień tego roku będzie stała pod znakiem łydek jednobarwnych, za to we wszystkich kolorach tęczy? Koniec z nudną czernią, z nobliwym beżem czy klasycznym „opalonym”. Teraz trzeba kupować rajstopy czerwone, fioletowe i pomarańczowe, chabrowe i turkusowe, oliwkowe i zielone, jak listki brzozy na wiosnę. Gładkie, trochę grubsze rajstopy (od 20 do 40 DEN) lubią wszystkie typy łydek – i te szczupłe i te pełniejsze.

Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasne kolory, w tym cytrynowy, a szczególnie błękitny, trochę nogi „pogrubią”. Ale już ciemniejsze zielenie, fiolety, granaty czy bordo – zdecydowanie dodadzą im urody. Bardzo istotne jest jednak, z czym te kolorowe rajstopy zestawimy. Ubiegłoroczna spódnica może zupełnie zmienić wyraz w towarzystwie pomarańczowych czy oliwkowych rajstop. Ale jeśli czerwone łydki mają być jedynym akcentem kolorystycznym, to reszta musi być już stonowana i jednobarwna (np. czarna, szara z małym dodatkiem bieli. Kolorowe, w zdecydowanym odcieniu rajstopy, odwrócą uwagę od innych części sylwetki, które wolimy pozostawić w cieniu.
Z tym szaleństwem nie kłóci się zasada, by obuwie było zawsze ciemniejsze od łydek. O tej porze roku i tak najczęściej chodzi się w obuwiu czarnym lub brązowym. Staranny dobór kolorów i stylu całej kreacji wytrzyma także jasne botki, a nawet białe kozaczki.

kasia cichopekkatarzyna skrzyneckamoda
Wybrane dla Ciebie
Burza wokół Trybunału Konstytucyjnego. Kim jest sędzia Anna Korwin-Piotrowska?
Burza wokół Trybunału Konstytucyjnego. Kim jest sędzia Anna Korwin-Piotrowska?
Dolomit rozsypuję na grządkach jesienią. Wiosną gleba odżywa
Dolomit rozsypuję na grządkach jesienią. Wiosną gleba odżywa
Usmaż jajka po turecku. Nie będziesz chciał jeść inaczej
Usmaż jajka po turecku. Nie będziesz chciał jeść inaczej
Najczęstsza przyczyna problemów w łóżku. "Dalej, wyżej, mocniej"
Najczęstsza przyczyna problemów w łóżku. "Dalej, wyżej, mocniej"
Poszła do lekarza i zrobiła skan. "Ma pani takie dziwne rzeczy"
Poszła do lekarza i zrobiła skan. "Ma pani takie dziwne rzeczy"
Krzan już nosi najmodniejszą spódnicę. Wygląda jak petarda
Krzan już nosi najmodniejszą spódnicę. Wygląda jak petarda
Kupujesz takie znicze? Strażak ostrzega
Kupujesz takie znicze? Strażak ostrzega
Kto posadzi, pożałuje. Przebija beton, niszczy domy
Kto posadzi, pożałuje. Przebija beton, niszczy domy
Przez tydzień jadł jak Trump. "Myślałem, że zwymiotuję"
Przez tydzień jadł jak Trump. "Myślałem, że zwymiotuję"
Miała 17 lat, a on 43. Ujawniła kulisy związku z Żuławskim
Miała 17 lat, a on 43. Ujawniła kulisy związku z Żuławskim
"Kochanka" Putina na nowych zdjęciach. Tak wygląda dziś
"Kochanka" Putina na nowych zdjęciach. Tak wygląda dziś
Kłębek włosów pod prysznicem? To nie mycie powoduje ich wypadanie
Kłębek włosów pod prysznicem? To nie mycie powoduje ich wypadanie

Uroda
  • Francuskie perfumy
  • Kreatynowe prostowanie włosów
  • Blond ombre
  • Olejek arganowy
  • Blond włosy
  • Paznokcie ombre
  • Jak nakładać samooplacz
  • Odciski na stopach
Moda
  • Kozaki za kolano
  • Fryzury ślubne
  • Letnie sukienki
  • Do czego pasują sandały
  • Jak nosić legginsy
  • Stylizacje do pracy
  • Sukienki wizytowe
  • Stylizacje boho
Porady
  • Odżywka do rzęs
  • Cieniowane włosy
  • Balejaż
  • Czerwone szpilki
  • Brązowe włosy
  • Wyciskanie wągrów
  • Kolczyk w nosie
  • Tatuaż na przedramieniu
Artykuły
  • Fryzury na wesele
  • Paznokcie tytanowe
  • Osobowość borderline
  • Warkocz dobierany
  • Upięcia ślubne
  • Ostracyzm
  • Grzyby jadalne
  • Sukienki
Polecane
  • Przepisy na grilla
  • REKLAMA
    Extradom
  • WP Komentarze
Nasze serwisy
  • Wiadomości
  • Sport
  • Biznes
  • Technologie
  • Finanse
  • Autokult.pl
  • Zdrowie
  • Praca
  • Pogoda
Inne nasze serwisy
  • Dom WP
  • Kuchnia WP
  • Horoskop
  • Turystyka WP
  • Gadżetomania
  • Fotoblogia
  • Gry online
  • Centrala gier
  • O2.pl
Pogoda
  • Pogoda w miastach
  • Pogoda Warszawa
  • Pogoda Wrocław
  • Pogoda Zakopane
  • Pogoda Kraków
  • Pogoda Szczecin
  • Pogoda Poznań
Praca
  • Praca
  • Oferty pracy
  • Praca Warszawa
  • Praca Kraków
  • Praca Poznań
  • Praca Wrocław
  • Praca Łódź
  • Praca Szczecin
  • Praca Gdynia
  • Praca Bydgoszcz
  • Praca Radom
  • Praca Katowice
  • Praca za granicą
  • Listy ofert pracy
  • Szukane oferty pracy
  • Popularne oferty pracy
  • © WP Kobieta
  • Regulamin
  • Reklama
  • O nas
  • Zgłoś temat
  • Polityka prywatności

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.