Trwa ładowanie...
d1jnbax

Oddam termin wesela. Coraz więcej Polaków rezygnuje ze ślubu w ostatniej chwili

– Musiałam zwrócić Łukaszowi całą sumę – mówi Aneta, która odwołała ślub 40 dni przed ceremonią. Chociaż historie ucieczek sprzed ołtarza czy oddawania pierścionka znamy przede wszystkim z ckliwych komedii romantycznych, to w rzeczywistym świecie coraz częściej pojawia się taki scenariusz.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Terapeutka radzi poważnie przemyśleć przedślubne wątpliwości.
Terapeutka radzi poważnie przemyśleć przedślubne wątpliwości. (123RF)
d1jnbax

Lepsza panna niż rozwódka

Aneta spod Rzeszowa wycofała się z małżeńskich planów po dwóch latach noszenia pierścionka zaręczynowego. – Zostawiłam Łukasza dokładnie 40 dni przed ślubem. Im było bliżej do terminu, tym częściej pojawiały się w mojej głowie wątpliwości. Czułam, że łączy nas już tylko przyzwyczajenie. Nie chciałam związać się z nim węzłem małżeńskim. Bałam się, że będę cierpieć i z każdym dniem coraz bardziej usychać – mówi 27-letnia dziewczyna w rozmowie z WP Kobieta.

Zaskoczony Łukasz wpadł w szał, słysząc wyznanie swojej ukochanej. Od razu zaznaczył, że nie chce mieć z nią już nic wspólnego. – Zrobił mi wielką awanturę. Nie dosyć, że usłyszałam stek wyzwisk, to jeszcze musiałam ponieść finansowe konsekwencje – przyznaje Aneta.

d1jnbax

Młodzi opłacili zaliczki dla kamerzysty, fotografa i za salę weselną oraz kupili kilkadziesiąt butelek wódki. – Musiałam zwrócić Łukaszowi całą sumę, którą dołożył. W sumie ponad 10 tysięcy złotych – mówi 27-latka. – Dobrze, że chociaż alkohol udało mi się rozsprzedać po znajomych – dopowiada.

Zobacz także: Co sekundę na wysypisko trafia ciężarówka ubrań. Mania zakupów przerasta ludzi

Pomimo strat kobieta nie żałuje swojej decyzji. – Na początku było mi strasznie wstyd. Miałam wrażenie, że znajomi śmieją się ze mnie za moimi plecami. Czułam się, jakbym popełniła poważne przestępstwo. Dobrze, że chociaż rodzice byli po mojej stronie i rozumieli moją decyzję – podkreśla Aneta. – Znam swój charakter i wiem, że gdyby doszło do ślubu, to byłby też i rozwód – uważa dziewczyna, która do dzisiaj jest singielką. – Wolę mieć status panny niż rozwiedzionej, ale wierzę, że jeszcze spotkam tego jedynego – mówi z przekonaniem.

d1jnbax

Właściciele sal zostają na lodzie

Co prawda nie istnieją żadne statystyki dotyczące liczby zerwanych zaręczyn tuż przed ślubem, ale wysyp internetowych ogłoszeń to sygnał dający do myślenia. Po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła: "odsprzedam termin na wesele" lub "sprzedam wesele" można znaleźć propozycje z całej Polski.

Zobacz także: Wrzesień przyniesie lawinę rozstań. Wspólne urlopy okazują się zbyt trudne dla wielu par

Z reguły ogłoszenia są bardzo zwięzłe. "Odstąpię termin na sobotnie wesele 31 sierpnia 2019 r. w Domu Weselnym KOLIBA Kluszkowce. Piękna sala w stylu rustykalnym" – napisał niedoszły małżonek, który oprócz zarezerwowanego miejsca na weselną potańcówkę ma również zamówionego kamerzystę, DJ-a oraz termin u fotografa na sesję ślubną.

d1jnbax

Podobny anons opublikowała Ola. "Odsprzedam termin na wesele 19 sierpnia 2019 r. w Suchedniowie w hotelu Resident. Możliwość odsprzedania również orkiestry". Kobieta przyznaje, że od kilku miesięcy próbuje pozbyć się niechcianej rezerwacji. – Zadzwoniło do mnie kilka osób, ale żadna z nich się nie zdecydowała – mówi w rozmowie z WP Kobieta. – Zapłaciłam 2 tysiące zaliczki, która przepadnie, jeśli nikt się nie zgłosi – dopowiada.

Właściciele sal weselnych przyznają, że coraz częściej klienci odwołują rezerwacje w ostatniej chwili. – W tym roku mamy osiem anulowanych terminów. Człowiek trzyma ludziom termin przez półtora roku, odmawia innym chętnym, a później tamci wycofują się dwa miesiące przed imprezą i my zostajemy na lodzie – przyznaje Marcin, właściciel jednego z domów weselnych we Wrocławiu. – Jeszcze nie zdarzyło nam się, żeby ktoś wykupił miejsce na tak bliski termin. Ludzie organizują wesela z dużym wyprzedzeniem – dopowiada.

Mężczyzna przyznaje, że zaliczka jest bezzwrotna, ale dla nich to i tak marna rekompensata. – To pokrywa zaledwie niecałe 10 procent kosztów usługi – podkreśla. Jednak niedoszli małżonkowie, decydując się na odwołanie imprezy, nie myślą o stratach finansowych, tylko kierują się własnym uczuciami.

Zobacz także: Jak w ciąży, to do ołtarza. Rodzice synowej Martyniuka skrzywdzili dziewczynę

d1jnbax

Po ślubie nic się nie zmieni

Wątpliwości przedślubne są powszechnym zjawiskiem, co potwierdza psychoterapeutka par. – Podejmujemy decyzję z grubsza na całe życie. Możemy sobie mówić, że w razie czego weźmiemy rozwód i po sprawie, ale jednak związek małżeński postrzegany jest jako bardzo poważny krok – mówi Monika Dreger w rozmowie z WP Kobieta.

Na jednej z facebookowych grup przyszła panna młoda zapytała o radę. "Dziewczyny, w lipcu mam wychodzić za mąż. Od kilku dni na samą myśl o ślubie mam dreszcze i łzy napływają mi do oczu. Obawiam się, że kocham innego mężczyznę. Rozmawiałam z siostrą, która twierdzi, że przesadzam, że nie mogę odwołać ślubu, że to przez stres" – napisała zrozpaczona internautka.

Kobieta jest w związku od dziewięciu lat i przeszła z narzeczonym wiele trudnych chwil. "Dwa lata temu mieliśmy poważny kryzys ze względu na moją nową pracę. Rozstaliśmy się, ale on później twierdził, że się zmieni, że znowu będzie dobrze" – opowiada. "Jednak teraz wróciły wszystkie dawne problemy. Kłócimy się o wszystko, nie potrafimy ze sobą rozmawiać, nie mamy wspólnych zainteresowań" – dodaje.

d1jnbax

Zdaniem Moniki Dreger nie wolno bagatelizować znaków zapytania, które pojawiają się w naszych głowach tuż przed ślubem. – Jeśli zachowanie partnera budzi nasze wątpliwości lub gdy nie jesteśmy pewni naszych uczuć, to zastanówmy się na spokojnie. Hasło "po ślubie on się zmieni" nie sprawdza się w rzeczywistości – tłumaczy terapeutka.

Do gabinetu Moniki Dreger często przychodzą małżeństwa, które w trakcie terapii wracają wspomnieniami do obaw sprzed lat. – Mówią, że już przed ślubem coś im przeszkadzało, że już wtedy zapalała im się czerwona lampka – zdradza ekspertka. – Jednak pomimo tego powiedzieli sobie sakramentalne "tak", a później prosili mnie o pomoc – dodaje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1jnbax

Podziel się opinią

Share

d1jnbax

d1jnbax