Trwa ładowanie...

Opalenizna bez tortur na słońcu

Każda z nas chciałaby pochwalić się piękną opalenizną. Aby to uzyskać możemy prażyć się na plaży, wybrać się na solarium lub dobrać odpowiedni preparat.
Share
Opalenizna bez tortur na słońcu
Źródło: Jupiterimages
d3g2gwc

Każda z nas chciałaby pochwalić się piękną opalenizną. Aby to uzyskać możemy prażyć się na plaży, wybrać się na solarium lub dobrać odpowiedni preparat. Niektóre kobiety są do nich sceptycznie nastawione - kiedyś kosmetyki do opalania zostawiały smugi i barwiły skórę na nienaturalny kolor. Jednak nowoczesne samoopalacze i balsamy właściwie dobrane i stosowane nie sprawiają już takich problemów.

Preparaty do opalania są obecnie proste w użyciu i nadają ładny odcień. Najpopularniejsze są samoopalacze i balsamy. Ale żeby dokonać właściwego wyboru trzeba wiedzieć, jak dany kosmetyk działa i jakich efektów można oczekiwać po jego zastosowaniu. Samoopalacz barwi skórę na ciemniejszy odcień, natomiast balsam brązujący pozostawia znacznie łagodniejszą opaleniznę.

Kupując samoopalacz trzeba go dobrać do odcienia karnacji. Można wybrać oddzielne preparaty do twarzy i ciała. Kosmetyki te zawierają dość wysoki poziom – DHA - substancji barwiącej skórę. Dzięki niej dochodzi do wytworzeniu ciemniejszego pigmentu. Opalenizna pojawia się już pierwszego dnia. Jednak blednie szybko i zazwyczaj po 5–6 dniach nie ma po niej już śladu. Gdy używasz samoopalacza, trudno też utrzymać jednolity kolor skóry każdego dnia.

d3g2gwc

Przed nałożeniem preparatu, aby równomiernie go rozprowadzić, warto wykonać peeling. Aby uniknąć nieestetycznych smug, trzeba go wsmarować bardzo starannie, najlepiej wieczorem - kosmetyk będzie miał czas na wchłonięcie się.

Nie wolno nakładać go zbyt dużo, wtedy mogą pojawić się plamy. Jeśli chcesz uzyskać ciemniejszą opaleniznę, zawsze możesz powtórzyć aplikację następnego dnia. Nakładanie samoopalacza zacznij od nóg i wcieraj go kolistymi ruchami. Na kolana, kostki, łokcie i twarz aplikuj niewielkie ilości kosmetyku. Na koniec przetrzyj górną wargę, brwi i linię nasady włosów suchym wacikiem.

Balsam jest łatwiejszy w użyciu niż samoopalacz i mają mnie intensywny zapach, ale odpowiedni odcień uzyskuje się dopiero po 3–4 dniach stosowania. Dzieje się tak, ponieważ dzięki sukcesywnemu złuszczaniu się naskórka usuwany jest nadmiar DHA. Regularne stosowanie preparatu pozwala utrzymać natężenie opalenizny. Plusem takiego rozwiązania jest brak plam i zacieków.

Zaletą balsamów jest, to że mogą zastąpić zwykły balsam do ciała czy krem nawilżający. Niektóre mają właściwości wyszczuplające i zapobiegają starzeniu się skóry. Przypadną do gustu osobom, którym przeszkadza zapach samoopalaczy - pachną one mniej intensywnie.

* SEKSOWNA OPALENIZNA NIE DLA KAŻDEGO*

d3g2gwc

Podziel się opinią

Share
d3g2gwc
d3g2gwc