Trwa ładowanie...
d42padt
Prof. Wielgoś o zakazie aborcji. "To lekarzowi grozi kara pozbawienia wolności"

Prof. Wielgoś o zakazie aborcji. "To lekarzowi grozi kara pozbawienia wolności"

Gościem programu "Newsroom" WP był prof. Mirosław Wielgoś z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Lekarz wypowiedział się na temat wyroku TK dot. aborcji oraz tego, jak ocenia go środowisko ginekologów. - Musimy stosować istniejące prawo - czy ono się nam podoba czy nie. Obowiązuje nas tak samo jak wcześniej z tym, że teraz jest nieco inne. I tutaj myślę, że nie powinniśmy akcentować tego, jak się pracuje ginekologom, bo to zawsze była i będzie ciężka praca, ale powinniśmy skupić się na tym, że kobiety zostały pozbawione możliwości wyboru - mówił Wielgoś. - Jestem przekonany o tym, że większość moich kolegów jak i większość społeczeństwa nie uznaje tego wyroku, jednak musimy stosować się do obowiązującego prawa. Pamiętajmy, że za jego nieprzestrzeganie to lekarzowi grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, pacjentka nie ponosi żadnej odpowiedzialności z tytułu przerwania niechcianej ciąży - powiedział profesor.

Panie profesorze, jak dzisiaj wyglRozwiń

Transkrypcja:

Panie profesorze, jak dzisiaj wygląda praca ginekologów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego? Musicie odmawiać kobietom aborcji, która jeszcze niedawno była w ich zasięgu? No tak, panie redaktorze, odpowiedź na to pytanie jest dosyć oczywista. No musimy stosować istniejące prawo czy ono nam się podoba, czy nie. Ale ono tak jak wcześniej nas obowiązywało, tak i teraz nas obowiązuje, tylko tyle, że jest nieco inne. I tutaj myślę, że nie powinniśmy akcentować tego, jak się pracuje ginekologom, bo to zawsze była, jest i będzie ciężka praca, ale powinniśmy się skupić na tym, że kobiety zostały pozbawione możliwości wyboru, to jest istotne. Jak takie kobiety przychodzą do pana, to co pan im mówi? Jak pan im to tłumaczy, jak pan próbuję do nich trafić, żeby je uspokoić? Rolą lekarza jest przekazywanie pacjentce - pacjentce, bo my ginekolodzy mamy pacjentki, prawda - jest przekazywanie informacji, jak najbardziej pełnej, jak najbardziej rzetelnej na temat stwierdzonej nieprawidłowości. Stwierdzonej czy podejrzewanej nieprawidłowości. Następnie przekazanie informacji na temat rokowania, na temat możliwości diagnostyki, na temat możliwości terapii i to oczywiście cały czas robimy, to przekazujemy, w jak najbardziej obiektywny i rzetelny, profesjonalny sposób. Natomiast wcześniej dołączaliśmy zwykle taką informację, że pacjentka ma... Straciliśmy chyba łączność z panem profesorem Mirosławem Wielgosiem. Zaraz spróbujemy się połączyć jeszcze raz. Przypomnę, że rozmawiamy na temat tego, jak ginekolodzy reagują na wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Jak tylko połączymy się z panem profesorem, będę chciał spytać, czy część ginekologów się mnie postanowiło zbuntować przeciwko tym, przeciwko temu Trybunałowi. Już mam informację, że pan profesor wrócił. Dzień dobry jeszcze raz panie profesorze. Jesteśmy? Panie profesorze, wracam do tej naszej dyskusji. Rozmawialiśmy o reakcji kobiet, rozmawialiśmy o tym, jak lekarze reaguje na ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Muszę o to spytać - czy część z pana kolegów nie uznaje tego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, niektórzy mówią, że Trybunału Julii Przyłębskiej i dalej wykonuje te aborcję i zamierza na drodze sądowej w jaki sposób bronić swoich medycznych decyzji? Panie redaktorze, ja jestem przekonany o tym, że większość moich kolegów, jak i pewnie bardzo duża część społeczeństwa nie uznaje tego wyroku. Jednakowoż, tak jak powiedziałem wcześniej, musimy stosować się do obowiązującego prawa, czy ono nam się podoba, czy nie. Pamiętajmy o tym, że za nieprzestrzeganie tego prawa to lekarzowi grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech. Pacjentka nie ponosi żadnej odpowiedzialności z tytułu przerwania niechcianej ciąży. Natomiast cała odpowiedzialność spada na lekarza. I nie słyszał pan o żadnym lekarzu, który postanowił walczyć właśnie z tym systemem, postanowił pójść i po prostu dokonywać tych aborcji, ale później udowadniać swoją niewinność właśnie na sali sądowej? Nie znam takiego lekarza i bardzo chyba trudno będzie, żeby ktoś się zdobył na coś takiego. Bo pamiętajmy, jak działa system prawny, ktoś kto zdecyduje się na taki krok - ja nie wykluczam, że tak będzie, bo każdy powinien mieć możliwość wyboru, tak pacjentka, jak i lekarz. Ale jeżeli jakiś lekarz zdecyduje się na coś takiego, to proszę pamiętać, że naraża się na odpowiedzialność karną, na sankcje zawodowe, zostanie pewnie pozbawiony prawa wykonywania zawodu, trafi do aresztu czy do więzienia i zanim udowodni swoją rację, że to prawo jest nieprawe, że tak powiem, to miną całe lata. I wątpię, żeby wielu lekarzy się na to decydowało, mając rodziny na utrzymaniu.
d42padt
d42padt