Sally Ride – pierwsza amerykańska astronautka

Była typową amerykańską dziewczyną o dość przeciętnej urodzie. Ciemnowłosa, z nieco zbyt szerokim nosem i żywymi, wiecznie mrużącymi się od śmiechu oczami. Z nią można było „konie kraść”. O takich dziewczynach mówi się – sympatyczna. Jak każdy człowiek miała jednak także swoje tajemnice. Największa wyszła na światło dzienne dopiero po jej śmierci.

Sally Ride
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC0

18 czerwca 1983 roku Sally Kristen Ride została pierwszą Amerykanką (a trzecią kobietą w świecie – po Walentynie Tierieszkowej i Swietłanie Sawickiej) w kosmosie. 32-letnia kobieta weszła w skład załogi „Challenger”.

Drogę do wahadłowca rozpoczęła w pobożnej prezbiteriańskiej rodzinie. Jej rodzice byli starszymi zboru. I ojciec i matka przykładali dużą wagę do rozwoju swoich dzieci. Mając niespełna 20 lat, Sally rozpoczęła studia na prestiżowym Uniwersytecie Stanforda. W 1973 roku uzyskała na nim licencjaty z anglistyki i fizyki. W 1978 roku obroniła na uczelni pracę doktorską z fizyki.

Dziewczyna pamiętała jednak nie tylko o umyśle, ale i o ciele. Już jako nastolatka odnosiła spore sukcesy w tenisie. Była klasyfikowana w krajowym rankingu juniorów. Jej sparring partnerka Billie Jean King, zwyciężczyni trzydziestu dziewięciu turniejów wielkoszlemowych, wieszczyła jej wielką przyszłość na korcie i zachęcała do przejścia na zawodowstwo.

Tak się jednak nie stało. Sally Ride wybrała drogę kariery naukowej. Miłość do fizyki połączyła z pasją do astronautyki. W 1978 roku została przyjęta do NASA, jako kandydatka na kosmonautkę. Po kilkuletnim szkoleniu, w trakcie którego pracowała w Centrum Lotów Kosmicznych im. Lyndona B. Johnsona, została powołana do załogi wahadłowca „Challenger”. Była odpowiedzialna za ramię robotyczne wahadłowca i umieszczenie na orbicie satelit telekomunikacyjnych.

Nie była to jej jedyna wyprawa w kosmos. W październiku 1984 roku uczestniczyła w kolejnej przygodzie. Podczas tego lotu prowadzono z orbity badania lądów i oceanów, a także umieszczono w kosmosie satelitę przeznaczonego do obserwacji klimatycznych.

fot. wikimedia commons
© Wikimedia Commons CC0

Partnerka od książek była jej partnerką w życiu

W 1987 roku Sally Ride odeszła z NASA i podjęła pracę na Uniwersytecie Stanforda. Została profesorem fizyki. Założyła też placówkę pod nazwą „Sally Ride Science” – zajmującą się populryzacją nauki wśród młodych Amerykanów. Specjalnie dla młodego pokolenia napisała również, razem z Tam O’Shaughnessy, sześć książek popularnonaukowych poświęconych fizyce i astronautyce.

Tam O’Shaughnessy była partnerką Ride nie tylko w życiu zawodowym. Obie kobiety pozostawały przez 27 lat w mocnym, choć ukrytym przed otoczeniem, związku. Był on tak zakamuflowany, że Sally zdecydowała się nawet, w 1982 roku, na zawarcie małżeństwa z kolegą-astronautą Stevenem Hawley’em. Małżeństwo rozpadło się po pięciu latach, w 1987 roku.

- Bałyśmy się, że gdyby sponsorzy „Sally Rider Science” dowiedzieli się, że placówką kierują dwie lesbijki, mogliby wstrzymać dotacje – wyznała już po śmierci swej przyjaciółki, O’Shaughnessy.

Sally Ride zmarła 23 lipca 2012 roku, po przegranej półtorarocznej walce z rakiem trzustki.

Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇