Stąd się bierze delikatność. Odkrywamy sekrety powstawania czekolady Milka

Kiedy myślimy „Milka”, przed oczami od razu mamy Alpy, mleko od fioletowej krowy i zawijanie w sreberka. Jednak jak w rzeczywistości powstaje jedna z najpopularniejszych czekolad na świecie? Udało nam się zajrzeć za kulisy, by przekonać się, że Milka jest delikatna pod każdym względem – nie tylko jeśli chodzi o jej smak, ale i zrównoważoną produkcję. I choć alpejskie krowy nie są liliowe, wiodą naprawdę sielskie życie.

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL
Paulina Brzozowska

Wraz z zespołem Milka wyruszyliśmy na podbój alpejskich farm, żeby na własne oczy przekonać się, jak powstaje najdelikatniejsze mleko, wykorzystywane w czekoladach marki. A wszystko to w towarzystwie obłędnych widoków na niemieckie góry i wspaniałych ludzi żądnych przygód.

Okazuje się, że 100% mleka używanego do produkcji czekolady Milka w istocie pochodzi z Alp, a konkretnie z 800 niewielkich rodzinnych gospodarstw, w których praca przekazywana jest z pokolenia na pokolenie od kilkuset lat. Co więcej, w każdej z tych farm żyje średnio 60 krów, z których wszystkie mają swoje imiona i są traktowane z wyjątkową czułością. Do ich codzienności należy nie tylko wylegiwanie się na zielonych łąkach, czy branie pryszniców, ale nawet… masaż. Wszystko po to, żeby produkcja odbywała się w sposób delikatny, a ich mleko było najwyższej jakości – dokładnie tak, jak czekolady Milka.

Obraz
© Milka Polska

Popołudniowe dojenie było dla nas szczególnie przyjemne, ponieważ mogliśmy w nim uczestniczyć. Każdy z nas dołożył swoją cegiełkę do powstawania najdelikatniejszej czekolady na rynku. Musicie nam wierzyć, że włożyliśmy w to mnóstwo miłości!

Obraz
© Milka Polska

Podczas wizyty na farmie mogliśmy nawet nadać imię jednemu z nowonarodzonych cielaczków. Choć naszym typem od początku była klasyczna "Mućka", ponieważ imię musiało zaczynać się na literę "L", finalnie do rejestru została wpisana "Lućka".

Obraz
© WP.PL

Krowy z farm Milka żywią się wysokiej jakości paszą modyfikowaną w zależności od pory roku, spędzają czas na alpejskich pastwiskach oraz wypoczywają w przestronnych i nowocześnie wyposażonych oborach. Kiedy przychodzi pora dojenia, same ustawiają się w kolejce. Później ich mleko trafia do jednej z wielu fabryk czekolady Milka. Nam udało się zajrzeć na "zaplecze" fabryki w Bludenz. Jednej z najstarszych i największych, które należą do marki.

Już początek wizyty był wyjątkowo słodki. Mieliśmy okazję skosztować świeżo wyprodukowanej, jeszcze ciepłej czekolady Milka z indywidualnie dobranymi dodatkami. Kiedy my pałaszowaliśmy te delikatne słodkości, pracownicy fabryki odpowiedzieli nam o historii marki i zdradzili, skąd wziął się pomysł na czekoladę akurat z alpejskiego mleka.

Obraz
© WP.PL

W 1901 roku w Szwajcarii Philippe Suchard postanowił spopularyzować wysokiej jakości czekolady. Wprowadził do sprzedaży alpejską czekoladę mleczną, zwaną Suchard Milka, w liliowym opakowaniu – tak narodziła się Milka.

Nazwa ta powstała od słów "milch" i "kakao", które w języku niemieckim oznaczają "mleko" i "kakao". Odzwierciedla ona zobowiązanie marki do stosowania najlepszych składników gwarantujących wyjątkowy smak produktów Milka.

Obraz
© WP.PL

W fabryce w Bludenz udało nam się poznać także dwie największe gwiazdy marki, czyli fioletową krowę i kultowego już świstaka. Po tym wstępie ruszyliśmy na zwiedzanie linii produkcyjnej. Mogliśmy zobaczyć, jak powstaje tabliczka mlecznej czekolady Milka. Każda z nich poddawana jest dokładnym testom jakości, tak, by mieć pewność, że to najdelikatniejsza czekolada na rynku.

Za sprawą atmosfery, wizyty na farmie i w fabryce Milka upłynęły nam niemal jak w rodzinie. Wszystkie osoby pracujące dla marki tylko podkreślają filozofię firmy: "delikatność w sercu". Słodka czekolada, troskliwa opieka, mnóstwo radości – to właśnie kulisy powstawania Milka.

Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇