Trwa ładowanie...
d10nbzt

Strajkujący wchodzą do kościołów. Ks. Isakowicz-Zaleski jest oburzony

Informacja o zaostrzeniu prawa aborcyjnego doprowadziła do ogólnopolskich protestów. Ich skala i siła narasta z każdym dniem. W niedzielę, w niektórych parafiach doszło do zakłócenia mszy świętych. - Można domagać się czegoś, ale bez takiej agresji - powiedział ks. Isakowicz-Zaleski w rozmowie z WP Kobieta.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Duchowny jest oburzony zachowaniem niektórych strajkujących
Duchowny jest oburzony zachowaniem niektórych strajkujących (East News, Fot: MAREK BARCZYNSKI)
d10nbzt

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przerywanie ciąży ze względu na wady płodu jest niezgodne z konstytucją. Momentalnie zaczęły się masowe protesty w całym kraju, które z każdym dniem przybierają na sile. Ludzie wychodzą na ulice miast, demonstrują przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego, siedzibami PiS czy domem Jarosława Kaczyńskiego.

Ksiądz Isakowicz-Zaleski komentuje strajki w kościołach

W niedzielę część osób zdecydowała się pójść również przed kościoły, a nawet wejść do świątyń z plakatami i transparentami. Tak zrobiła m.in. posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, która stanęła przed wiernymi z napisem: "Kobieto, sama umiesz decydować".

Niektórzy postanowili użyć jeszcze bardziej dosadnych słów. Podczas mszy w jednej z parafii, ktoś stanął przed ołtarzem z kartonem, na którym widniał: "Módlmy się o prawo do aborcji".

d10nbzt

Ten widok oburzył wiele osób twierdzących, że strajkujący poszli o krok za daleko. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski ma jasne zdanie.

- Uważam, że każdy człowiek ma prawo protestować, jeżeli uważa, że jego poglądy są słuszne albo, że chce coś społeczeństwu przekazać – powiedział w rozmowie z WP Kobieta, jednocześnie dodając, że wejście manifestujących do kościoła jest skandaliczne. – To jest agresja wobec ludzi, którzy przychodzą do kościołów oraz dewastacja świątyń – podkreślił.

Według duchownego te działania przyniosą odwrotny rezultat od zamierzonego. – Wiele osób zobaczy, że metody, jakie są stosowane, nie są do przyjęcia. Można domagać się czegoś, ale bez takiej agresji. W świątyniach są ludzie wierzący, a nie ci, którzy podejmowali decyzję w tej sprawie. Przerywanie nabożeństw jest strzelaniem sobie w kolano – uważa.

Ks. Isakowicz-Zaleski odwołuje się do przeszłości. – Nawet w czasach komunizmu nie pamiętam, żeby aktywiści partyjni wchodzili do kościołów i rozkładali plakaty. Tego nie było – podkreśla w rozmowie z nami.

d10nbzt

Duchowny odniósł się do incydentów również za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Nawet Adolf Hitler nie wpadł na pomysł, aby wysyłać bojówkarzy do świątyń z plakatami 'Módlmy się o prawo do zbijania Żydów'. A Adamowi Michnikowi i Georgowi Sorosowi, że niepomni na dzieje swego narodu popierają to barbarzyństwo" - napisał na Facebooku ks. Tadeusz Isakowicz- Zaleski.

Dr Anna Parzyńska chce nadal pomagać kobietom. Ginekolog mówi, jaki ma pomysł na obejście wyroku TK

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d10nbzt

Podziel się opinią

Share
d10nbzt
d10nbzt