Zaczęła od pracy w weekendy i święta. Bliscy szybko zaczęli się martwić
Malwina tak nakręciła się na nową pracę, że mimo studiowania, brała nawet 18-godzinne zmiany. Na życie i studia w dużym mieście potrzebowała 4 tys. zł. Oldze wystarczyło mniej, ale i tak studiując dwa kierunki jednocześnie, starała się wiązać koniec z końcem, pracując na stażach za minimalną stawkę i dorabiając w dorywczych pracach.