Tak księża rozpoznają, że nie chodzisz do kościoła. Od razu widać

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne

17.01.2023 12:29, aktual.: 17.01.2023 14:06

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Franciszkanie z Sanoka podzielili się na swojej stronie doświadczeniami i trudnościami podczas wizyty duszpasterskiej. Wspominają m.in. o agresji i kłamstwach. A także parafianach, którzy ewidentnie nie chodzą do kościoła.

Tegoroczny sezon kolędowy powoli dobiega końca. Jakiś czas temu głośno było m.in. o wymaganiach, jakie przed rozpoczęciem wizyt duszpasterskich miał pewien ksiądz z Przegędzy, który szczegółowo poinstruował wiernych, jak go przyjąć w domu i co chętnie zje.

Z kolei franciszkanie z Sanoka na swojej stronie internetowej podali nie tylko praktyczne uwagi opisujące, w jaki sposób przygotować się do wizyty kapłana, ale także przykłady zachowań, z jakimi zetknęli się w czasie kolędy.

Tak Polacy potrafią zachować się podczas kolędy

Oprócz porad, co powinno się znaleźć na stole, franciszkanie zwrócili uwagę na czas, jaki mogą poświęcić jednej rodzinie. Zwykle mieści się to w przedziale 10-15 minut. "Jeśli nasi parafianie życzą sobie dłużej porozmawiać, pobyć w obecności kapłana czy też ugościć go – należy wtedy umówić się w dogodnym dla obu stron terminie" - można przeczytać na stronie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wśród trudności, z jakimi spotykają się duchowni wymieniono m.in. niewpuszczenie kapłana do domu, tłumacząc się niewiedzą lub nieprzygotowaniem. Jak czytamy na stronie zdarza się też, że osoby, które "są jakoś «na bakier» z Kościołem" - uciekają z mieszkania, aby uniknąć spotkania z księdzem.

Franciszkanie zwracają też uwagę na "ukrywanie" np. życia w konkubinacie oraz - mimo obietnic - brak jakiekolwiek poprawy w tej kwestii, a także zdziwienie na widok kapłana, którego pierwszy raz widzą na oczy, choć - jak podkreślają na stronie - pracuje w danej parafii od kilku lat. Tak rozpoznają parafian, którzy nie chodzą do kościoła.

Przypadki agresji

Zakonnicy opisali też agresywne zachowania, zarówno w stosunku do samych księży, jak i towarzyszących im ministrantów. "Oni są zwiastunami, oni pierwsi widzą reakcje ludzi, czasami agresję" - piszą franciszkanie.

Duchowni spotykali się także z agresywnym zachowaniem zwierząt domowych, a szczególnie psów. "Można na czas kolędy (około 10 minut) zaprowadzić zwierzę do pustego pokoju, poprosić o popilnowanie zwierzęcia przez sąsiadów" - sugerują.

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (24)