W kilkanaście godzin po tym, jak spłonął ich cały dobytek, wzięli się do odrabiania strat. Tatarska Jurta jak Feniks z popiołów

Ile trzeba mieć w sobie siły, by w kilkanaście godzin po wielkiej katastrofie dźwignąć się i pracować nad odbudową dobytku życia? Pokazują nam to właściciele Tatarskiej Jurty – gospodarstwa agroturystycznego, które w nocy doszczętnie spłonęło.

Kilkanaście godzin po pożarze, właściciele zaczęli odrabianie strat
Źródło zdjęć: © Facebook.com

Szczęśliwie, nikomu nic się nie stało, choć przed godziną 23 we wtorek 30 kwietnia, kiedy ogień zaczął trawić gospodarstwo, przebywało w nim kilkunastu turystów oraz właściciele. Dżenneta i Mirosław Bogdanowiczowie od lat prowadzili znaną na całą Polskę Tatarską Jurtę – w opinii internautów miejsce niezwykle przyjazne, spokojne i malownicze. Jednej nocy ich dobytek spłonął doszczętnie. Jednak to, co zrobili po kilkunastu godzinach, daje nam wzór, jak powinno się podnosić po upadkach (nie z własnej winy).

W poście na fan page’u właściciele Jurty wkleili zdjęcie, które pokazuje frekwencję w ich gospodarstwie. Bo mimo wielkiego nieszczęścia, w kilkanaście godzin po pożarze byli w stanie przygotować kuchnię polową i zagospodarować teren przed spalonymi budynkami. Wszystko po to, by jak najszybciej odrobić straty.

Właściciele wspominają o zbiórce, którą zorganizował dla nich w serwisie pomagam.pl jeden z przyjaciół, jednak z wielką pokorą zaznaczają, że nikt nie musi wpłacać, a najważniejsze jest, by być z nimi w tych trudnych chwilach.

Pod zdjęciem na Facebooku widać również wpisy wsparcia oraz deklaracje gości, którzy jadą do Bogdanowiczów i do tego, co zostało z Tatarskiej Jurty z całej Polski:
„A my do Was jedziemy! Magda i Waldek”
„bo to przecież nie chodzi o te ściany i dach...... to ludzie tworzą tą atmosferę i klimat!”
„Warszawa czeka na info jak można pomagać; np.nr konta na darowizny ; bardzo ; bardzo mi przykro ; ale wierzę że z pomocą uda się odbudować. Pozdrawiam”

Tatarska Jurta to gospodarstwo agroturystyczne w Kruszynianach (3km od granicy z Białorusią, 50km od Białegostoku), nieopodal Puszczy Knyszyńskiej, którą założyli potomkowie prawdziwych Tatarów i w którym można zjeść tatarskie specjały, m.in.: kołduny, pierekaczewniki, trybuszoki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇