Wyszło, ile ma emerytury. Padła konkretna kwota

Wiadomo, jaką emeryturę ma Krystyna Janda
Wiadomo, jaką emeryturę ma Krystyna Janda
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA

08.05.2024 11:42, aktual.: 08.05.2024 12:56

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Krystyna Janda jest jedną z najbardziej znanych polskich aktorek. Od lat występuje na deskach teatrów i przed kamerą. Okazuje się, że świadczenia 71-latki wcale nie są wysokie.

Krystyna Janda wciąż jest aktywna zawodowo. Po raz pierwszy w dużej roli wystąpiła przed kamerą w 1976 roku w filmie "Człowiek z marmuru" w reżyserii Andrzeja Wajdy. Zagrała także m.in. w filmie "Mefisto", który został nagrodzony Oscarem, "Rysiu", "Żółtym szaliku" czy "Zwolnionych z życia". Oprócz tego jest założycielką i prezeską Fundacji Krystyny Jandy na rzecz Kultury oraz od lat związana jest z teatrem.

Mimo swojego dorobku artystycznego artystka wcale nie otrzymuje wysokiego świadczenia emerytalnego. Do informacji na temat emerytury gwiazdy dotarł "Super Express".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wiadomo, ile emerytury dostaje Krystyna Janda

Jak podaje "Super Express", na konto Krystyny Jandy co miesiąc wpływa kwota 2 tys. zł emerytury. Oprócz tego artystka otrzymuje wynagrodzenie za prowadzenie fundacji i dwóch teatrów. Od pewnego czasu 71-latka jest również twarzą własnej linii kosmetyków, co także jest źródłem dodatkowego przychodu.  

Warto też wspomnieć, że Krystyna Janda wciąż jest aktywna zawodowo. Kilka dni temu w Teatrze Telewizji wyemitowano jej monogram "Zapiski z wygnania".

Jakie emerytury mają inne gwiazdy?

"Super Express" dotarł także do innych danych dotyczących emerytur gwiazd. Ujawniono wysokość świadczeń m.in. Marylli Rodowicz i Marka Piekarczyka.

"Maryla Rodowicz mówi o emeryturze 1670 zł. Po waloryzacji wzrosła do 1917 zł, czyli mamy tu zysk rzędu 247 zł miesięcznie" - podano w "Super Expressie".

Z kolei Marek Piekarczyk nie zdecydował się na przejście na emeryturę z prostego powodu. Jego świadczenie byłoby zaskakująco niskie. Po waloryzacji wynosiłoby jedynie 8,90 zł.

"Nigdy nie będę na emeryturze, może dlatego, że nie płacę składek na fundusze emerytalne. Płacę natomiast składki do ZUS. Niedawno dostałem zawiadomienie, że jeśli teraz przeszedłbym na emeryturę, to wypłacano by mi co miesiąc 7 zł i 77 gr. Oprawiłem ten list w ramkę i powiesiłem na ścianie" - wyznał kilka lat temu w wywiadzie dla "Party".

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Materiały WP
Materiały WP© Materiały własne
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (66)
Zobacz także