Po pierwsze: uzasadnienie dla wyprawy panny młodej. Zwyczaj ślubnej wyprawki dla panny wychodzącej za mąż ma uzasadnienie w tradycji - skoro panna była młoda, dopiero u progu swego dorosłego życia, zasadne było, że nie będzie mogła sama kupić sobie wielu rzeczy niezbędnych w domu. Potrzebowała więc pomocy ze strony rodziców. Zdawać by się mogło, że dziś wszystko jest inaczej - faktycznie wiele kobiet żyje z mężczyznami bez ślubu, wiele też ślub bierze w późniejszym wieku, gdy ich kariera zawodowa już jest w miarę stabilna, więc gdy stać jest je na wiele rzeczy do domu i właściwie nie potrzebują już wsparcia materialnego. Można by jednak nieco przewrotnie zapytać: skoro dziś wszystko jest tak bardzo inaczej, że tradycja się nie liczy, czemu wymagane jest, by panna młoda była w bieli - ewentualnie innym tradycyjnym kolorze, dlaczego rodzina spodziewa się uczestniczyć w weselu, na które chce być zaproszona w sposób też tradycyjny itd.? Skoro wymagane jest, by młoda para szanowała tradycję, także rodzina i
goście weselni powinni ją uszanować. Po drugie: młodym zawsze jest trudno. Choć przyjęło się uważać, że dziś młodym ludziom jest lekko i wygodnie, bo na rynku jest taki wybór dobrych pralek, zmywarek i samochodów, wypada zauważyć, że wcale nie wszystkim młodym jest tak łatwo, a wręcz przeciwnie - bardzo wielu małżeństwom na starcie jest niezwykle ciężko. Nawet suche statystyki organizacji OECD nie pozostawiają co do tego wątpliwości: choć powszechnie boleje się nad bezrobociem osób po 50 roku życia, największy odsetek Europejczyków bez pracy znaleźć można w grupie osób dopiero zaczynających swe dorosłe życie - jest ich trzy razy więcej niż w innych grupach wiekowych! Zamiast więc zazdrościć młodym, że teraz na rynku mogą dostać lepsze pralki, warto zauważyć, że wielu z nich nie stać na ich zakup. A i tym młodym parom, które mogą sobie na to pozwolić, warto też podarować ślubny prezent, by mogły po latach miło wspominać swych rodziców.