Trwa ładowanie...

Wyznanie Mai Bohosiewicz. Chodzi o ciążę

Zamiast spędzać sobotni wieczór na piciu wina, siostry Bohosiewicz przebiegły 5 kilometrów w 4F Półmaratonie Praskim. Do wyboru był dystans półmaratonowy (niecałe 22 km) albo właśnie 5 kilometrów - dla tych, którzy bieganiem nie zajmują się profesjonalnie.

Share
Wyznanie Mai Bohosiewicz. Chodzi o ciążę
Źródło: Instagram.com
d3e8q4k

"Ostatnie 5km przebiegłam wg. Endomondo z okazji 6 miesiąca pierwszej ciąży. Nikt wtedy medali nie rozdawał. Dzisiaj przyniosłam pierwszy. Ale może nie ostatni...?" – napisała Maja na Instagramie, przyznając jednocześnie, że 5 kilometrów pokonała w czasie 29 minut. Trzymamy kciuki, żeby udział w zbiorowym bieganiu wszedł jej w krew - to wszak samo zdrowie i mnóstwo endorfin.

Wyznanie o bieganiu w ciąży mogło spowodować lawinę komentarzy od zatroskanych (tudzież hejtujących) matek – podejmowanie aktywności sportowej i wysiłku w 6. miesiącu ciąży wielu osobom kojarzy się z przeciążeniem organizmu. Jak twierdzą jednak lekarze – bieganie w ciąży jest absolutnie bezpieczne; można tę aktywność uprawiać dopóty, dopóki nie zacznie nam przeszkadzać wielkość brzucha. Nie zaleca się biegania dopiero w trzecim trymestrze; wygląda więc na to, że Maja Bohosiewicz podręcznikowo się do tej zasady zastosowała.

d3e8q4k

Fakt, że pod jej postem brak negatywnych komentarzy oznacza, że coraz więcej z nas wie, że ciąża to nie choroba, która musi wykluczać z normalnego życia. A my, jako kobiety, jesteśmy z tej świadomości dumne, bo długo trzeba było na nią pracować!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Chcesz opowiedzieć nam swoją historię? Prześlij ją przez dziejesie.wp.pl

d3e8q4k

Podziel się opinią

Share
d3e8q4k
d3e8q4k