Blisko ludziZwariowane śluby

Zwariowane śluby

Zwariowane śluby
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

19.11.2009 15:49, aktual.: 21.06.2010 16:19

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Ślub na skrzydłach samolotu? Czemu nie! Zapaleni piloci-amatorzy Justin i Caroline Bunnowie pobrali się, stojąc na górnych skrzydłach dwupłatowców lecących obok siebie. Przed nimi, na trzecim samolocie, stał pastor. Porozumiewali się za pomocą mikrofonów. Na jakiej wysokości padło sakramentalne "tak"? Tysiąca stóp! 75 gości weselnych obserwowało tę scenę stojąc bezpiecznie na ziemi.

Ślub na skrzydłach samolotu? Czemu nie! Zapaleni piloci-amatorzy Justin i Caroline Bunnowie pobrali się, stojąc na górnych skrzydłach dwupłatowców lecących obok siebie. Przed nimi, na trzecim samolocie, stał pastor.

Porozumiewali się za pomocą mikrofonów. Na jakiej wysokości padło sakramentalne "tak"? Tysiąca stóp! 75 gości weselnych obserwowało tę scenę stojąc bezpiecznie na ziemi.

Gavin i Eileen Andersonowie pobrali się w basenie dla rekinów w oceanarium Deep Sea World w Edynburgu. Obok nowożeńców pływało siedem rekinów piaskowych. Państwo młodzi mieli na głowach hełmy umożliwiające im porozumiewanie się, panna młoda ozdobiła swój welonem. Na kostium płetwonurka włożyła białą suknię, w dłoniach miała oczywiście bukiet. Te pozory zwyczajności sytuacji nie zwiodły urzędnika stanu cywilnego - ślubu udzielił, ale pozostał bezpieczny w szklanej kapsule z panoramicznym widokiem.

Ślub w hipermarkecie? Nie, to nie chwyt reklamowy. Państwo młodzi poznali się właśnie tu, w godzinach służbowych przyszłej panny młodej, która pracuje jako kasjerka. Ani ona, ani jej przyszły mąż nie podejrzewali, że tak właśnie skończą się jego banalne zakupy. A skoro poznali się przy kasach, cóż szkodziło przejść się "do ołtarza" między sklepowymi regałami! Koleżanki i koledzy kasjerki przyjęli małżeńską przysięgę owacyjnie, a pannę młodą przewieźli w hipermarketowym wózku...

Debbie Roberts wyszła za Steve'a w średniowiecznym kostiumie, w towarzystwie trefnisia i trubadurów. Panna młoda przyjechała na miejsce ceremonii na koniu w pełnym średniowiecznym rynsztunku bojowym, mając u boku rycerza. Wszyscy weselnicy ubrani byli w kostiumy z epoki.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także