Wiele osób obserwuje doniesienia z południowej i południowo-zachodniej części Polski, gdzie od kilku dni trwa walka z żywiołem. W niektórych miejscach woda przelewa się już przez wały przeciwpowodziowe, niszcząc wszystko, co napotyka na swojej drodze. Głos w tej sprawie zebrała córka premiera.
Katarzyna Tusk apeluje do Polaków
W ostatnich dniach Polska, a także inne kraje regionu, mierzy się z obfitymi opadami deszczu. Coraz wyższy stan rzek sprawił, że wiele osób musiało zostać ewakuowanych. Premier Donald Tusk poinformował w niedzielny poranek o pierwszej ofierze śmiertelnej niszczycielskiego żywiołu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Walka o most w Głuchołazach. "Jego zniszczenie, to paraliż dla miasta"
Sytuację obserwuje także jego córka, Kasia Tusk.
"Wracamy do domu i do wieczora pewnie będziemy oglądać doniesienia z południa Polski. Z całego serca współczuję wszystkim poszkodowanym. I doceniam jeszcze bardziej bezpieczne schronienie" - napisała na Instagram Stories.
Influencerka podkreśliła również, jak ważne w takich sytuacjach jest stosowanie się do poleceń służb.
"Trzymajcie się tam na południu, śledźcie ostrzeżenia i nigdy nie przekładajcie materialnych rzeczy nad swoje bezpieczeństwo" - apeluje. "Natura daje nam wyjątkowo gorzki pokaz swojej siły" - dodała.
Dramatyczna sytuacja na południu Polski
- Najbardziej dramatyczna sytuacja jest w Kotlinie Kłodzkiej, w powiecie kłodzkim, to jest Stronie Śląskie i Lądek - powiedział na niedzielnej konferencji prasowej Donald Tusk, który od soboty przebywa w Nysie. Nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie sytuacja miała ulec poprawie. Niestety według najnowszych prognoz metrologicznych opady deszczu w niektóych regionach mają trwać aż do poniedziałku.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.