Brudne pułapki w supermarketach. Uważaj na te 5 miejsc

Na co uważać podczas zakupów w markecie?
Na co uważać podczas zakupów w markecie?

27.02.2024 14:12, aktual.: 28.02.2024 09:20

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Łatwo zauważyć, że supermarkety nie należą do czystych przestrzeni. Codziennie przewijają się przez nie tysiące ludzi, więc trudno nadążyć z porządkami. W trakcie zakupów warto unikać kilku szczególnych miejsc, bo to zagłębia brudu.

Brak porządku nie zawsze jest winą pracowników. Sklepy wielkopowierzchniowe – jak sama nazwa wskazuje – są ogromne, a ich obsada często niewielka. Na zmniejszenie liczby pracowników wpłynęło wprowadzenie kas samoobsługowych, a te mogą rozliczyć klienta, jednak nie pomogą już w utrzymaniu czystości. Tysiące klientów wnoszą ze sobą błoto, kurz i własne bakterie, które następnie plenią się w trudno dostępnych zakamarkach. Poniżej opisujemy kilka najmniej higienicznych przestrzeni, na jakie można trafić w sklepie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dział mięsny to siedlisko bakterii

Nawet najlepiej zapakowane surowe mięso może stanowić siedlisko bakterii. Wyciekająca z opakowania krew zbiera się w lodówkach i na półkach, a zanim ktoś ją zauważy, ma szansę stać się prawdziwą biologiczną bombą. Brytyjski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich ostrzega, że aż 40 proc. opakowań z mięsem drobiowym jest na zewnątrz skażone bakteriami. Z tego powodu po przyjściu do domu najlepiej jak najszybciej wyjąć z niego mięso i wyrzucić.

Warzywa, owoce i… pleśń

Dział z warzywami i owocami również nie należy do najczystszych. W koszach produktów jest na tyle dużo, że nigdy nie wiadomo, co dzieje się na dnie – a tam spokojnie gniją i porastają pleśnią zgniecione egzemplarze. Pamiętajmy też, że warzywa i owoce nabieramy samodzielnie, a zatem codziennie dotykają ich tysiące ludzkich rąk o różnym stopniu higieny. Kupnych produktów tego rodzaju nigdy nie powinniśmy spożywać bez wcześniejszego umycia, jeśli nie chcemy sobie zaszkodzić.

Taśma i kasa – prawdziwy koszmar

Do najbrudniejszych miejsc w całym sklepie zdecydowanie zalicza się taśma i blat przy kasie. W codziennym pędzie pracownicy nie mają kiedy jej sprzątać, a tymczasem ląduje na niej wszystko: produkty z koszyka, przeciekające opakowania, rozlane soki i jogurty. Kładziemy tam portfele albo stawiamy brudne torby. A kto wie, gdzie wcześniej stały, może na podłodze w toalecie? Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zbadali 42 taśmy w różnych sklepach i na każdej znajdowały się siedliska bakterii i mikroorganizmów.

Strzeżcie się terminala, każdy go dotyka

Kolejnym koszmarnym punktem jest terminal płatniczy w supermarkecie, który codziennie przechodzi przez tysiące rąk wklepujących "pin i zielony". Nic dziwnego, że na przyciskach znajduje się tyle samo bakterii, ile znajdziemy w publicznej toalecie. Pamiętajmy o zatrważających statystykach, według których nawet co druga osoba nie myje rąk po skorzystaniu z ubikacji. Wszyscy ci ludzie też później wybierają w supermarkecie warzywa i korzystają z terminali płatniczych…

Zapraszamy na grupę FB – #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Materiały WP
Materiały WP
Źródło artykułu:WP Kobieta
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (2)