Kiedy przyjdzie nam w lokalu dokonać spróbowania wina, podejdzie do nas sommelier lub główny kelner i zaprezentuje butelkę tak, abyśmy mogli spojrzeć na etykietę i skinąć głową, że akceptujemy. Doświadczony kelner oddali się od stolika, by otworzyć butelkę oraz powąchać korek, który położy przed nami na małym talerzyku. My też możemy powąchać korek, by poczuć zapach wina lub, jak niektórzy mówią piwnicy, w której było przechowywane. Kelner, trzymając lewą rękę za swoimi plecami, wleje nam nieco wina do kieliszka, następnie uchwyci oburącz butelkę, by jeszcze raz nam ją zaprezentować podczas ceremonii degustacji. Teraz chwila najważniejsza, będziemy musieli odpowiednio odegrać ceremonię degustacji wina. Uchwyciwszy kielich (wysmukły do wina białego lub pękaty, większy do wina czerwonego) za nóżkę, a nie za czaszę, podniesiemy go tak, jak gdybyśmy chcieli spojrzeć na źródło światła przez jego zawartość. W ten sposób ocenimy barwę i przejrzystość lub, co może się zdarzyć, zauważymy osad. Teraz zbliżamy
kielich do nosa i wsuwamy swój organ węchu głęboko w czaszę, by ocenić jego zapach. Mały haust, aby ocenić walory smakowe, kończy część techniczną oceny wina. Kiedy już wiemy, że o takie wino nam chodziło, pozostaje jeszcze dać towarzystwu wzrokiem znak, że bierzemy na siebie odpowiedzialność za wybór i kierując spojrzenie na kelnera powiedzieć: "To znakomite wino, proszę serwować".