Padła ofiarą "loverboya". Teraz ostrzega, do czego są zdolni
O zjawisku tzw. loverboys jest coraz głośniej. Jedna z ofiar tego procederu opowiedziała swoją dramatyczną historię w "Dzień Dobry TVN". - Kiedy podejmował pracę za granicą, potrzebował środków finansowych, wytrzymywał 2-3 dni, wracał, a pieniądze przepadały. Potrafił mi ukraść kartę, na szczęście udawało mi się ją blokować zdalnie, ale część pieniędzy sobie sam brał, łącznie z pamiątkami rodzinnymi - opowiada.
Dominika Pająk