Trwa ładowanie...
d3dtewi
Hartwich nie wierzy w obietnice rządu. "Niepełnosprawni otrzymują głodowe renty"

Hartwich nie wierzy w obietnice rządu. "Niepełnosprawni otrzymują głodowe renty"

– Dlaczego osoby z niepełnosprawnością otrzymują głodową rentę, nie bójmy się tego powiedzieć. 1025 zł na rękę dla osoby, która jest niezdolna do samodzielnej egzystencji. Jak ona ma przeżyć cały miesiąc? Tu jest ogromny problem – powiedziała w programie „Newsroom” Iwona Hartwich. Posłanka Koalicji Obywatelskiej i mama niepełnosprawnego syna, nie wierzy już w obietnice polityków partii rządzącej, ponieważ, jak sama to nazwała, to są tylko puste słowa. Hartwich podkreśliła również, że opieka nad osobą z niepełnosprawnością wiąże się z ogromnymi kosztami. Świadczenie pielęgnacyjne wynosi 1971 zł miesięcznie, ale by je pobierać rodzic czy opiekun nie może pracować. – Dopłacamy praktycznie do wszystkiego, do wózków inwalidzkich, to są kwoty ponad 10 tys. zł, a dofinansowanie państwa wynosi raptem niecałe 3 tys. zł. Dopłacamy też do butów ortopedycznych, do sprzętu – wylicza posłanka Koalicji Obywatelskiej.

Pani poseł, w tej chwili to świadcRozwiń

Transkrypcja:

Pani poseł, w tej chwili to świadczenie pielęgnacyjne wynosi 1971 zł miesięcznie i dodajmy, że żeby je pobierać to rodzic czy też opiekun nie może podejmować żadnej pracy. Na ile wystarczy te 1971 zł, biorąc pod uwagę, z jakimi wydatkami wiąże się opiekowanie się osobą niepełnosprawną? Pani redaktor, tak jak wcześniej powiedziałam, tak, dopłacamy do wózków inwalidzkich. To są kwoty naprawdę ponad 10 tysięcy złotych, dofinansowanie państwa tutaj wynosi raptem około niecałe 3000 złotych. Dopłacamy praktycznie do wszystkiego: turnus rehabilitacyjne to jest koszt 6000 złotych. Jest niewielu rodziców, którzy mogą pozwolić na taką kompleksową rehabilitację dla swojego niepełnosprawnego dziecka. Dopłacamy praktycznie do wszystkiego, dopłacamy do butów ortopedycznych, do sprzętu, tam gdzie są używane pampersy, więc tego wszystkiego nie ma, państwo tego nie zabezpiecza. Ostatnio byliśmy wszyscy świadkami tego, jak rząd zaproponował tak zwaną strategię dla osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin. Strategia, która ma trwać od 2021 roku do roku 2030 - no to już uważamy za potworną kpinę, dlatego że raz, że nie wierzymy w to, że tutaj zmieni się cokolwiek dla tych rodzin z jednego podstawowego względu, pani redaktor - to wszystko, co zostało ujęte w strategii albo jest w ustawie za życiem, albo jest w różnych innych ustawach. I tutaj chodzi tak naprawdę o ogromne niedofinansowanie tego wszystkiego. I kiedy pan Morawiecki wychodzi na mównicę i mówi o tym, ile milionów zostało znów przekazanych więcej dla osób z niepełnosprawnościami, pytamy: dlaczego to się nie przekłada na realne życie? Dlaczego osoby z niepełnosprawnością otrzymują tak naprawdę głodową rentę, nie bójmy się tego powiedzieć. 1025 zł na rękę dla osoby, która jest niezdolna do samodzielnej egzystencji. J jak ta osoba ma przeżyć cały miesiąc? Nie mówię już w tej chwili o rehabilitacji, ale mówię o tym jak ma na przykład się usamodzielnić, jak ma zapłacić czynsz, jak ma wyżywić się. Więc tu jest ogromny problem, jest ogromne niedofinansowanie. A teraz tak naprawdę rzuca się takie, ja uważam, puste słowa, puste obietnice. Tak naprawdę straszy się rodzicem, bo warto też tutaj wspomnieć o tym, że pan Wdówik często powtarza o jakimś kryterium. Już rodzice sami nie wiedzą, czy to jest znów kryterium, które my tak naprawdę protestami znieśliśmy z 2014 roku, czy to jest jakieś nowe kryterium. Zresztą, pani redaktor, my musimy iść do przodu. Wszystko posuwa się do przodu. Jesteśmy 16 lat w Unii Europejskiej. Przecież jeżeli tak dużo się mówi, wiadomo w kontekście aborcji, o tym, że chcemy pomóc tym rodzicom, chcemy pomóc tym osobom, to jeżeli mówimy nawet o drobnym dorabianiu - bo umówmy się, to będzie drobne dorabianie - nie stawiajmy tym rodzinom żadnych kryteriów. Dlatego że są rodzice, którzy mają na przykład 50 i więcej lat, i oni nie dorobią.
d3dtewi
d3dtewi