Blisko ludziKobieta za kółkiem? Od malowania paznokci wolą pisk opon

Kobieta za kółkiem? Od malowania paznokci wolą pisk opon

Kobieta za kółkiem? Od malowania paznokci wolą pisk opon
Źródło zdjęć: © Agnieszka Mrówka/ mat. prasowe Premio

29.01.2016 14:04, aktual.: 30.01.2016 16:16

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Te kobiety znalazły nietypowy pomysł na siebie. Swoje życie zawodowe, a często również rodzinne, związały z branżą motoryzacyjną.

Te kobiety znalazły nietypowy pomysł na siebie. Swoje życie zawodowe, a często również rodzinne, związały z branżą motoryzacyjną. Choć nie zawsze było im łatwo, klienci doceniają ich wiedzę i profesjonalizm. One nie zadzwonią po męża, kiedy złapią gumę. Oto 7 kobiet, które udowadniają, że nie boją się żadnej pracy, nawet tej stereotypowo zarezerwowanej dla mężczyzn.

W genach i z wyboru
Dla jednych to było zrządzenie losu, dla innych oczywistość. Miały różne powody, by zająć się motoryzacją. Maria Kisielewicz na serwis samochodowy postawiła 15 lat temu, kiedy wraz z mężem wróciła z Niemiec do Polski i szukała pomysłu na biznes, który mogliby prowadzić wspólnie. Agnieszka Naskrętska w pracy połączyła swoje dwie namiętności – finanse i motoryzację. W przypadku Urszuli Belowskiej to był początek nowego życia, bo dla warsztatu porzuciła swój wcześniejszy zawód księgowej. Dołączyła do męża-mechanika, by wreszcie zacząć pracować „na swoim”. Podobnie wyglądała historia Uli Tobor, z wykształcenia technolog procesów chemicznych, którą w świat opon i mechaniki również wprowadził mąż. Natomiast Agnieszka Mrówka, wcześniej w ogóle nie związana z branżą, w świecie opon i silników pojawiła się trochę przez przypadek – do wspólnej działalności namówił ją ojciec, który prowadził warsztat.

To, co dla jednych było bardziej lub mniej świadomym wyborem, inne wpisane miały w DNA od zawsze. Bogumiła Mazur z branżą motoryzacyjną związana jest od dziecka, za sprawą taty, który prowadził warsztat wulkanizacyjny. Jako mała dziewczynka często obserwowała go przy pracy i z sentymentem wspomina tamte czasy. - Kiedyś wszystko wyglądało inaczej – klejenie dętek, maszyny według własnych pomysłów – wylicza z nieukrywanym wzruszeniem. Teraz tworzy swoją historię, a pasją do motoryzacji zaraziła męża i synów, którzy kontynuując tradycję wraz z żonami pracują w rodzinnych warsztatach. Z kolei Łucja Labusek miłość do motoryzacji odziedziczyła po mamie, która przez lata również prowadziła serwis oponiarski!

Pokonać stereotyp

Kobieta nie zna się na motoryzacji – z taką przeszkodą musiała zmierzyć się każda z pań zarządzających serwisem. Wiele z nich do tej pory pamięta pierwsze spotkania z klientami, zwłaszcza starszymi, którzy na ich widok reagowali różnie oraz dosyć często, jak w przypadku Urszuli, pytali o męża i to jego prosili o pomoc i radę. Podobne doświadczenia ma także Agnieszka, która także spotkała się raczej z chłodnym przyjęciem ze strony męskich użytkowników serwisu.

To jednak ich nie zraziło i nie skłoniło do zejścia z obranej ścieżki kariery, wręcz przeciwnie. Sobie i innym postanowiły udowodnić, że kobiety wcale nie są takie słabe, za jakie się je uważa i mogą być ekspertkami nawet w najbardziej nietypowych dla siebie dziedzinach. Z dumą przyznają, że klienci wreszcie docenili ich fachową wiedzę i to z ich pomocy korzystają częściej. Wymagało to jednak wytrwałości, konsekwencji i przede wszystkim dużo cierpliwości.

Nie ukrywają, że opanowanie całego spektrum szczegółów technicznych było dla nich sporym wyzwaniem. Łucja, która pracuje jako doradca klienta, aby zyskać uznanie w oczach odwiedzających serwis przeszła długą drogę. Ale jak sama przyznaje było warto, bo teraz mężczyźni traktują ją jako równorzędnego partnera do rozmowy o samochodach.

Dla Marii, która z pasją deklaruje, że woli przeglądać katalogi z oponami niż kolorowe magazyny, największym problemem było nauczenie się wszystkich rozmiarów opon i felg. Z czasem stała się w tym ekspertką, której wiedzy motoryzacyjnej mógłby pozazdrościć niejeden mężczyzna, choć jak sama podkreśla – cały czas się szkoli.

Biznes kobiecym okiem

Praca w autoserwisie to dobre zajęcie dla kobiet? -Oczywiście - odpowiada bez wahania Urszula, która przez 18 lat pracowała jako księgowa. - Jeśli tylko mają predyspozycje, polecam! - mówi. Od początku swojej działalności na kobiety stawiała także Bogumiła. Jak podkreśla, wcale nie z powodu solidarności płci. - Kobiety są kompetentne, sumienne, dokładne, łagodzą obyczaje - wylicza właścicielka.

Agnieszka poleca to zajęcie wszystkim paniom, które są dobrze zorganizowane, interesują się motoryzacją i po prostu „czują” ten klimat. Dla Łucji, która jest mamą kilkuletnich dzieci, największą zaletą zarządzania serwisem jest elastyczność. Dzięki specyficznemu charakterowi tej działalności z powodzeniem udaje się jej łączyć życie rodzinne z zawodowym, co daje jej uczucie prawdziwego spełnienia.

Wszystkie są zgodne, najważniejsze to pozostać sobą. Nie trzeba udawać mężczyzny, żeby świetnie sprawdzać się w warsztacie.

- Stałam się psychoterapeutką klientów, którzy bardzo często chętnie nawiązują rozmowy na różne tematy – mówi Urszula.

Jaki jest klucz do sukcesu kobiet w męskich zawodach?

- Patrząc na świat biznesu można zaobserwować zwiększającą się aktywność kobiet, nawet w dziedzinach, które do tej pory nie były uznawane za kobiece. Mimo nietypowego dla siebie środowiska panie potrafią doskonale się w nim odnaleźć. Wynika to m.in. z ich osobowości. Mają bogatą wyobraźnię, szerzej postrzegają spektrum funkcjonowania organizacji, głębiej patrzą na problemy i są bardziej aktywne. Ponadto wykazują się twórczą przedsiębiorczością, mają zdolności organizacyjne, myślenie kojarzeniowe, wrażliwość na niesprawiedliwość, potrafią w razie konieczności podjąć szybko właściwą decyzję. Kobiety potrafią działać sprawnie na wielu poziomach zróżnicowanego funkcjonowania jednocześnie realizując zadania w przedsiębiorstwie – ocenia dr Jerzy Walkowiak, psycholog biznesu. - Mimo tych unikalnych cech w społeczeństwie nadal dominuje przekonanie, że kobiety z zasady nie nadaje się do określonych zawodów, dopóki nie pokażą w pełni swojej klasy i profesjonalizmu. Dlatego panie częściej niż mężczyźni muszą wywalczyć
sobie pozycję, pokazać, jakie są dobre w swoim fachu - dodaje.

Chociaż kobiety są lepiej zorganizowane, a nawet lepiej wykształcone to nadal napotykają trudności na rynku pracy, o czym świadczą też dane statystyczne Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Z raportu za 2014 r. wynika, że w grupie osób aktywnych zawodowo kobiety stanowią 45 proc., a wśród biernych zawodowo aż 61 proc. Co prawda aktywność zawodowa kobiet na przestrzeni ostatnich lat wzrosła, ale i tak panie mają trudniej wrócić do pracy zwłaszcza po dłuższej przerwie związanej z narodzinami i wychowaniem dziecka czy przy poszukiwaniu pierwszej pracy.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także