Udowodniły sobie, że w życiu wszystko jest możliwe.Teraz chcą pokazać to innym kobietom. Wszystkie przeszły kryzys: rozwiedzione, na zakręcie, bez pracy. Dziś wspinają się na najwyższe szczyty i wulkany świata i czują się szczęśliwe. Zdobyły nie tylko Kilimandżaro, ale też świadomość, że to one decydują o sobie. Że mają powyżej pięćdziesiątki? Co z tego, na miłość boską?!