Trwa ładowanie...

Kogo stać na modny lifestyle?

Niemal na każdym kroku docierają do nas komunikaty mające na celu przedstawienie benefitów przeróżnych produktów i usług - od tych codziennego użytku, jak szampon do włosów, kawa czy żarówki, po te będące inwestycją w przyszłość, jak np. lokaty bankowe, kursy czy szkolenia. Które są warte naszej uwagi, a jakie ignorować?

Share
Kogo stać na modny lifestyle?
Źródło: 123RF.COM
d4mqi4h

Słyszymy je nie tylko w reklamach telewizyjnych, ale i czytamy o nich na forach, blogach, widzimy, że korzystają z nich znane i lubiane osoby. Ich zakup wiąże się nie tylko z posiadaniem nowego przedmiotu czy dyplomu, ale przede wszystkim jest obietnicą przynależenia do pewnej grupy społecznej. To dzięki nim możemy myśleć o sobie, że jesteśmy przezorni, ekologiczni, glamour czy z klasą. To one dają nam poczucie życia w określonym, atrakcyjnym dla nas stylu.

Lifestyle jest odzwierciedleniem wyznawanych przez nas wartości i naszych ambicji, dlatego pragniemy posiadać przedmioty czy umiejętności, które będą jasnymi i czytelnymi dla otoczenia predyktorami naszego pomysłu na siebie. Dzięki nim, jeszcze zanim ktoś nas pozna, możemy mu w pewnym stopniu zakomunikować, kim jesteśmy i co jest dla nas ważne. Nic więc dziwnego, że pragniemy dysponować typowymi i kultowymi dla naszej grupy odniesienia wyróżnikami. Pojawia się jednak pytanie: jak pozyskać środki na realizację tych aspiracji?

Działanie w myśl starego polskiego przysłowia "zastaw się, a postaw się" jest krótkowzroczne i w dłużej perspektywie bardzo kosztowne. Jak zatem mądrze dysponować budżetem?

d4mqi4h

Kontroluj impulsy

W wydawaniu pieniędzy, w tym także na przyjemności i zachcianki, nie ma nic złego, o ile robimy to rozsądnie. Praca i gromadzenie środków finansowych są dużo bardziej mozolnymi i czasochłonnymi czynnościami niż dokonywanie zakupów. I właśnie dlatego satysfakcja z ich "trwonienia" może być bardzo dobrym motywatorem do ich zarabiania. Pamiętaj jednak, że w sklepach stosuje się ogrom technik, które mają nas skusić do zakupu: zapachy, kolory, muzyka, techniki sprzedażowe bardzo miłych i zaangażowanych pań ekspedientek. A to tylko część z nich. Staraj się więc nie działać impulsywnie i dwa razy zastanowić nad zakupem.

Dotyczy to nie tylko codziennych zakupów, które najlepiej robić z listą potrzebnych nam rzeczy, spisywaną sukcesywnie w ciągu tygodnia. Podobnie jak na co dzień notujesz, które z domowych artykułów się skończyły i jakie składniki są niezbędne do wykonania dań, które zaplanowałaś na najbliższe dni, dobrze jest rozpisać i inne wydatki. Spisz wszystkie stałe koszty, takie jak czynsz, rachunki, kredyty, ubezpieczenia czy kwota, którą przeznaczasz na "czarną godzinę" oraz emeryturę - one mają pierwszeństwo i ich nie odkładaj do kolejnej pensji. Przygotuj też listę rzeczy, które są ci potrzebne i o których marzysz. Niech każda z tych kategorii ma osobną kolumnę. Poznałaś nowego faceta, a z wystawy spogląda na ciebie seksowny komplet bielizny? Przymierz go, sprawdź czy leży idealnie, ale nie kupuj. Wróć do domu i dopisz go do listy, a następnie przeczytaj wszystko to, co dotychczas na niej zapisałaś. Zastanów się, czy to jest moment, w którym możesz go przesunąć na szczyt listy potrzebnych rzeczy i czy jest na tyle śliczny, aby dla niego odsunąć w czasie realizację pozycji z kolumny "marzenia".

Kupuj to, co jest potrzebne i ważne

W każdym miesiącu odłóż pewną kwotę na realizację punktów z listy marzeń. W końcu pracujemy i oszczędzamy również po to, aby zasłużyć na nagrodę. Niech to będzie taka suma, na jaką możesz sobie pozwolić. Ustal wartość minimalną i przelewaj ją na specjalne konto oszczędnościowe zaraz po otrzymaniu wypłaty. Jeśli w danym okresie możesz sobie pozwolić na zwiększenie tej kwoty - zrób to. Każdorazowo odkładaj na jasno określony cel - aktualny punkt numer jeden na liście marzeń.

Po każdym przelewie od pracodawcy realizuj również punkty z listy rzeczy potrzebnych. Jednak zanim dokonasz zakupu, ponownie zastanów się, czy znalazły się na odpowiedniej liście, czy są dla ciebie konieczne. Pamiętaj, że i te transakcje powinny być zaplanowane i najlepiej, gdy nie będą cię wpędzały w nowe kredyty. Nawet jeśli stać cię na więcej, szukaj okazji. Porównuj ceny w sklepach stacjonarnych i internetowych, korzystaj z kuponów rabatowych czy zniżek, jakie daje zapisanie się do newslettera.

d4mqi4h

Pozwól sobie na szaleństwo

Mniejsze czy większe przyjemności są tym, co dodaje życiu smaku, dlatego ich również nie powinno zabraknąć w twoim budżecie. Planując wydatki w danym miesiącu, przeznacz pewną kwotę na bezczelną rozpustę - na to, co nie jest ani potrzebne, ani pożyteczne, ale jest dla ciebie źródłem rozkoszy, np. śniadanie i kieliszek prosecco w modnej knajpie czy wizyta u kosmetyczki. Suma, którą wydajesz na swoje "guilty pleasures", nie powinna być jednak zbyt wysoka.

Partnerem artykułu jest Alior Bank

d4mqi4h

Podziel się opinią

Share
d4mqi4h
d4mqi4h