Blisko ludziKoszmar w przedszkolu w Łukowie. Zakonnica odpowie za znęcanie się nad dziećmi

Koszmar w przedszkolu w Łukowie. Zakonnica odpowie za znęcanie się nad dziećmi

Zakonnica miała znęcać się nad podopiecznymi
Zakonnica miała znęcać się nad podopiecznymi
Źródło zdjęć: © Getty Images

15.01.2021 16:52, aktual.: 03.03.2022 06:29

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Dramat dzieci miał się rozegrać w przedszkolu Sióstr Nazaretanek w Łukowie. Prokuratura zarzuca siostrze Sylwii Marii J. znęcanie się psychiczne i fizyczne nad podopiecznymi. Kobieta miała zaklejać dzieciom usta taśmą, wiązać ręce i nogi, zamykać w ciemnym pomieszczeniu. Kiedy sprawa trafiła do mediów, zakonnica wydała oświadczenie.

Jak podaje "Dziennik Wschodni" według Prokuratury Rejonowej w Puławach siostra Sylwia Maria J. miała znęcać się nad dziećmi. Kobieta pracowała w przedszkolu w Łukowie jako wychowawczyni. Miała skrzywdzić ośmioro dzieci.

"Dziewczynce o imieniu Hania miała naderwać ucho, z kolei małemu Stasiowi wymierzyć cios w pośladki. Jednego z chłopców, który uczęszczał do Przedszkola Sióstr Nazaretanek w Łukowie, miała z kolei złapać w okolicy pachy, powodując obrzęk i zaczerwienienie w miejscu ucisku" – pisze gazeta.pl.

Oświadczenie zakonnicy

Kuratorium oświaty skierowało sprawę do Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli przy Wojewodzie Lubelskim. Sprawa jest w toku. Prokuratura w Puławach skierowała akt oskarżenia do sądu. Zakonnica nie pracuje już w łukowskim przedszkolu.

Kiedy sprawa stała się głośna oskarżana siostra zakonna złożyła oświadczenie, które opublikował lokalny portal lukow24.pl.

"Czasami zdarza się, że któreś dziecko przekroczy pewną granicę, niebezpiecznym zachowaniem, wtedy wszyscy musimy się zatrzymać i po prostu dać sobie chwilę na przywrócenie tej harmonii, która na ogół nam towarzyszy. Tak było i w tym przypadku. To jest sytuacja, która się powtarza na przestrzeni lat w rozwoju dziecka. Dzieci przychodzą ze swoimi emocjami, problemami, nastrojami, ale my umiemy wychodzić im naprzeciw i są to metody działań pozytywnych. Czasami, jeżeli dochodzi do jakiś niefortunnych zdarzeń, to one są dla nas wielką nauką, która sprawia, że udaje nam się ich uniknąć w przyszłości" - napisała zakonnica.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (38)
Zobacz także