Mak a sprawa polska!

W połowie listopada, w okolicach dnia świętego Marcina, cały Poznań wpada w rogalowy amok!

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

W połowie listopada, w okolicach dnia świętego Marcina, cały Poznań wpada w rogalowy amok! Lokalna telewizja, radio i miejscowe dzienniki dostarczają najświeższych wiadomości z frontu cukierniczego. Piekarze i cukiernicy nie kładą się spać, piece nie gasną, maszyny nie zatrzymują się ani na chwilkę. Wszyscy jak jeden mąż pieką „marcińskie rogale”.

Ludzie każdego roku kupują ich i zjadają co raz więcej. W tym roku podobno było ich ponad 400 ton. Przed znanymi cukierniami ustawiają się gigantyczne kolejki. Izba rzemieślnicza wręcza wybranym zakładom certyfikaty jakości, a Unia Europejska wpisuje rogala 30 października 2008 roku do „rejestru chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych w Unii Europejskiej”. Rogal nie może być ani za duży, ani za mały, ani za ciężki ani za lekki. Teraz Unia jak policjant czuwa, by był w sam raz!

Poznaniacy na emigracji marzą o rogalu niczym Mickiewicz w Paryżu o polskiej wigilii. Rogale latają więc w podręcznym bagażu po całej Europie. Podobno dobrze zrobiony rogal długo zachowuje świeżość. Tak więc na lotnisku ludzie kupują wielkie pudła ciastek. Sam nieraz przewoziłem ten słodki ciężar w siacie, rozsiewając zapach po całym samolocie. Całe to rogalowe szaleństwo dość dziwnie wygląda w mieście oszczędnym i pracowitym, za jakie chce uchodzić Poznań. Poznaniacy nigdy jednak na rogalach nie oszczędzają i objadają się nimi bez umiaru. Podobnie jak cała Polska pączkami w tłusty czwartek.

Marciński Rogal – podobnie jak większość zjawisk we współczesnym świecie –trafił oczywiście do wikipedii. Donosi ona, że rogalowa tradycja wywodzi się z czasów pogańskich, gdy na jesień składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie z ciasta zwijanego w wole rogi. Kościół przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią św. Marcina. Kształt rogala ma przypominać podkowę, którą zgubił koń świętego. W Poznaniu do tradycji wypieku rogali powrócono w listopadzie 1891 roku. Proboszcz parafii św. Marcina zaapelował do wiernych, aby wzorem patrona zrobili coś dla biednych. Miejscowy cukiernik Józef Melzer wpadł na pomysł wypiekania rogali, które bogaci poznaniacy kupowali, a biedni otrzymywali je za darmo.

Szczęśliwie każdego roku jestem poza tym rogalowym szaleństwem. Po prostu nie znoszę maku! Głównym składnikiem rogali marcińskich – oprócz delikatnego półfrancuskiego ciasta - jest bowiem ciężka, kaloryczna masa z bakalii i białego maku. Mak w polskiej kuchni był dla mnie zawsze problemem. Pojawia się on czasami w różnych wypiekach niemieckich, ale poza Europą Północną prawie się go nie używa. Gdy byłem dzieckiem moja babcia hodowała mak na kilku hektarach gdzieś pod Zamościem, potem robiła z niego bożonarodzeniowe makowce i wielkanocne mazurki, posypywała też bułki i rogaliki. Całe wory z makiem stały ukryte na strychu. Mnie strasznie bawiły suche makówki, które brzęczały jak grzechotki oraz makowe kwiaty: różowe, białe i czerwone.

Niestety makowe pola stały się celem miłośników łatwych narkotyków i biznes trzeba było zamknąć. Dopiero potem dowiedziałem się, że z niedojrzałych makówek wyrabia się znane od wieków opium. W rodzimej kuchni czarny i biały mak nadal jednak zajmuje ważne miejsce. Oprócz świątecznych wypieków znaleźć go można codziennie na drożdżówkach, w tortach, na chlebie i bułkach. Niektórzy robią też słone paluszki z makiem i specjalne kładzione makowe kluski. Powszechnie używany jest także makowy olej.

Jeśli ktoś nie zdąży się załapać na marcińskie rogale w Poznaniu, to nic straconego. Już podczas najbliższych świąt Bożego Narodzenia Polskę na pewno zaleje fala makowców.

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Kiedy papier do pieczenia truje? Sprawdź, zanim włączysz piekarnik
Kiedy papier do pieczenia truje? Sprawdź, zanim włączysz piekarnik
Czujesz motyle w brzuchu? To może być "czerwona flaga"
Czujesz motyle w brzuchu? To może być "czerwona flaga"
Horoskop dzienny na jutro - poniedziałek 4 maja 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - poniedziałek 4 maja 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Huczało od plotek, gdy zaczął się z nią spotykać. Wydała oświadczenie
Huczało od plotek, gdy zaczął się z nią spotykać. Wydała oświadczenie
Mówisz sam do siebie? Psycholog jasno, co to oznacza
Mówisz sam do siebie? Psycholog jasno, co to oznacza
Używamy nagminnie. Chemiczka mówi, czym to grozi
Używamy nagminnie. Chemiczka mówi, czym to grozi
Nie sadź blisko domu. Kto nie posłuchał, dziś bardzo żałuje
Nie sadź blisko domu. Kto nie posłuchał, dziś bardzo żałuje
Nagminny błąd w WC. Proktolog ostrzega. Tak "dorobisz się" hemoroidów
Nagminny błąd w WC. Proktolog ostrzega. Tak "dorobisz się" hemoroidów
Wkrój do jajecznicy, a nie będziesz chciał jeść innej. Turecka wersja
Wkrój do jajecznicy, a nie będziesz chciał jeść innej. Turecka wersja
"Nikt nie powinien ich nosić". Podolog ostrzega przed tymi butami
"Nikt nie powinien ich nosić". Podolog ostrzega przed tymi butami
Kto płaci za zbity słoik w sklepie? Przepisy są jasne
Kto płaci za zbity słoik w sklepie? Przepisy są jasne
Wymowniej się nie da. Oto co opublikowała 3 maja
Wymowniej się nie da. Oto co opublikowała 3 maja
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ