Trwa ładowanie...
d6lvy2q
Marek Belka o wyroku TK. "PiS strzelił sobie w stopę"
Wideo

Marek Belka o wyroku TK. "PiS strzelił sobie w stopę"

Polki nawołują do tego, by pisać skargi na TK do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Czy byłoby to skuteczna? – Unia Europejska nie ma żadnych kompetencji w tym zakresie - w sprawach rodziny, aborcji. Szukanie "ratunku", jak i obwinianie UE nie ma najmniejszego sensu – rozwiał wątpliwości były premier. Zajął jednak stanowisko ws. wyroku i politycznej dyskusji na ten temat. – To jest znów sprawa partii rządzącej. Strzelili sobie w stopę, bo nikomu to nie było potrzebne, żeby rozpoczynać dyskusję. Jak wiemy, od 1997 r. nikt się tym – w sensie prawnym – nie zajmował. Będzie kwitło podziemie aborcyjne. Kobiety, które będzie stać, będą wyjeżdżać do Czech, Niemiec, na Słowację, co jest oczywiście smutne – ocenił Marek Belka.

Panie premierze, gorący temat ostaRozwiń

Transkrypcja:

Panie premierze, gorący temat ostatnich dni, a w zasadzie też tygodni, czy też miesięcy to jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Wyrok, który został już opublikowany. Pytanie, czy Unia jakoś pomoże polskim kobietom? Bo środowiska kobiece nawołują do tego, aby korzystać z pomocy prawnej i pisać skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Pytanie tylko, czy jest to skuteczne i czy to w czymkolwiek może pomóc? Przede wszystkim warto powiedzieć, że Unia Europejska nie ma żadnych kompetencji w tym zakresie. Może ogólnie wyrażać pogląd dotyczący łamania [...] interpretuje to orzeczenie, to tak, to wtedy będzie to przedmiotem zainteresowania Unii Europejskiej, a przede wszystkim Parlamentu Europejskiego. Natomiast w sprawach rodziny, aborcji, takich rzeczy, nie ma Unia Europejska żadnych kompetencji. Także tutaj zarówno szukanie, że tak powiem w cudzysłowie, ratunku jak i obwinianie Unii Europejskiej nie ma najmniejszego sensu. Co teraz z losem kobiet, z kwestią aborcji w Polsce? Bo rozpoczyna się oczywiście teraz też dyskusja polityczna na ten temat. Pana zdaniem, jakie będą dalsze działania, dalsze kierunki, co się stanie z tą sprawą? To jest znów sprawa partii rządzącej, strzelili sobie w stopę, mówiąc przysłowiowo. No nikomu to nie było potrzebne, żeby rozpoczynać dyskusję na ten temat. Jak wiemy, od '97 roku nikt się tym w sensie prawnym nie zajmował. Natomiast, no cóż, będzie kontynuacja tak, będzie kwitło podziemie aborcyjne i te kobiety, które będzie na to stać, a które będą zdecydowane, będą wyjeżdżać do Czech, Niemiec, na Słowację czy gdzie indziej tam, żeby tych aborcji dokonywać. Co jest oczywiście smutne w istocie.
d6lvy2q
d6lvy2q