Blisko ludziPaulina Smaszcz o rozstaniu z Kurzajewskim. "Mam jeszcze szansę na miłość!"

Paulina Smaszcz o rozstaniu z Kurzajewskim. "Mam jeszcze szansę na miłość!"

Smaszcz iKurzajewski byli małżeństwem przez 23 lata
Smaszcz iKurzajewski byli małżeństwem przez 23 lata
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA
28.10.2021 09:07

Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski rozeszli się po 23 latach związku. Dziennikarka zdecydowała się otworzyć i opowiedzieć o tym, dlaczego podjęła decyzję o rozwodzie.

Informacja o rozpadzie związku Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego była dość zaskakująca, mimo że od czasu do czasu pojawiały się plotki, iż w małżeństwie dziennikarzy zapanował kryzys. Para spędziła ze sobą ponad 20 lat, ale Smaszcz w pewnym momencie miała dość. Z kilku powodów.

Paulina Smaszcz opowiedziała o przyczynach rozpadu małżeństwa

Smaszcz wspomina, że mimo wszystko z Kurzajewskim rozstała się w dobrej atmosferze. Prezenterka w rozmowie z reporterem Plotka wyznała, iż decyzja o rozwodzie była poprzedzona jej licznymi przemyśleniami.

- Mówię kobietom wprost, dlaczego się rozstaliśmy, pomijając jakieś tam tajemnice, ale w pewnym momencie, kiedy czujesz, że związek ciebie uwiera, że jesteś w związku samotna, że ktoś ciebie nie rozumie, nie wspiera twoich marzeń, planów, twojego życia, nie idzie w rytmie twojego serca, to lepiej dać mu szansę zbudować coś nowego i szczęśliwego. A ja mam jeszcze szansę na miłość! - podkreśla.

Pani Paulina dodaje jednak, że nie przekreśla wszystkiego, co ją łączyło z Kurzajewskim. Nie wszystko było w związku złe.

- Myślę, że mam bardzo dużo szacunku do 23 lat, które spędziłam z moim mężem, ale największy szacunek mam do dzieci, do synów, których powołaliśmy na świat jako dorośli i odpowiedzialni ludzie. Im przede wszystkim należy się szacunek i miłość - komentuje w rozmowie z "Plotkiem".

Smaszcz motywuje kobiety to niezależności na różnych poziomach

Prezenterka opowiedziała też o tym, że zawsze stara się być niezależna. Przez lata starała się zadbać o edukację oraz swoje kompetencje, aby w każdym wypadku móc liczyć sama na siebie i być po prostu wolną.

- Nigdy nie jestem sama. Zawsze mówię, że jestem samodzielna. Nawet będąc w związku, zarabiałam swoje pieniądze, zawsze się edukowałam, zawsze zdobywałam kompetencje, zawsze zdobywałam doświadczenie. Właśnie dlatego, że kiedy wszystko się traci, to masz na czym oprzeć swoje dalsze życie. Ja nigdy nie byłam od nikogo zależna, zawsze byłam totalnie samodzielna i do tego wzywam wszystkie kobiety - inwestuj nie w torebkę, inwestuj nie w ciuchy, nie czekaj na faceta, inwestuj w swoją edukację, kompetencje, doświadczenie, w swoje studia, w to, żebyś miała na czym oprzeć całe swoje życie, bo może się zdarzyć tak, że wszystko stracisz. Ludzie też ci wszystko zabiorą, ale nigdy nie będziesz sama ze wszystkim, bo będziesz samodzielna - zauważa dziennikarka.

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (151)
Zobacz także