Przeprosiny na antenie. Przyznała, że śledziła koleżankę

- Miałam takie ciągoty, że będę detektywką i będę śledziła ludzi. (...) Ja bardzo cię przepraszam, Heniu - wyjawiła w nowym wywiadzie Joanna Kołaczkowska. Nazywana "najśmieszniejszą kobietą w Polsce" opowiedziała o dzieciństwie Mariuszowi Kałamadze.

Joanna KołaczkowskaJoanna Kołaczkowska opowiedziała o swoim dzieciństwie
Źródło zdjęć: © AKPA

Choć Joanna Kołaczkowska potrafi rozbawić widzów do łez, w jej życiu prywatnym nie zawsze było wesoło. Aktorka kabaretowa ma za sobą trudne dzieciństwo, które było związane ze śmiercią ojca. Jako kilkulatka nie przypominała obecnej wersji siebie. Była wycofana i milcząca. Już wtedy wyłapała, że ma wyjątkowy dar obserwowania ludzi.

Joanna Kołaczkowska śledziła ludzi

Joanna Kołaczkowska udzieliła wywiadu Mariuszowi Kałamadze dla radia RMF FM. To w nim opowiedziała o swoim "łobuzerskim" dzieciństwie i chęci zostania detektywką.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kałamaga zapewnia: "Nie tęsknię za sceną kabaretową"

- Twoja siostra życzliwa powiedziała mi, że ty to byłaś łobuz trochę, ale taki nieszkodliwy - powiedział do Joanny Kołaczkowskiej Mariusz Kałamaga.

- Byłam taki łobuz. Znaczy wiesz, gdzieś po podwórkach biegałam, tworzyłam bandy. Zawsze takie grupki miałam. Miałam grupkę detektywistyczną. Miałam takie ciągoty, że będę detektywką i będę śledziła ludzi, że będę wykrywać jakieś akcje - wyjawiła aktorka.

Tuż po tym przyznała, że miała specjalny dziennik, w którym wszystko zapisywała.

- Śledziłam koleżankę. Ja bardzo cię przepraszam, Heniu - oznajmiła.

- Heniu, byłaś pierwszą osobą w Polsce, która miała stalkerkę - zakończył z żartem Mariusz Kałamaga.

Trudne dzieciństwo Joanny Kołaczkowskiej

- Wycofana dziewczynka, żyjąca jakby za ścianą. Mało uczestniczyłam, raczej się przyglądałam. Miałam wrażenie, że nikt mnie nie widzi, za to ja chłonęłam wszystko - mówiła o sobie z dziecięcych lat Joanna Kołaczkowska w rozmowie z "Twoim Stylem".

Kiedy zmarł jej ojciec, miała tylko pięć lat. Jak przyznała, jej świat wówczas runął.

- Ja "w sobie" milczałam, tłumiłam emocje, starałam się zdystansować. Ale mój dziecięcy świat runął, straciłam poczucie bezpieczeństwa. I zostałam małą Asią, która siedzi i obserwuje świat zza zasłonki - ujawniła.

© Materiały WP

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇