WP

Szczery wpis ks. Łukasza Kachnowicza. Duszpasterz pisze o ataku na Prezydenta Pawła Adamowicza

"Jedna strona już zaczęła krzyczeć, że to wina Owsiaka, druga, że to wina Kaczyńskiego. Ten kraj stał się psychiatrykiem" – pisze ksiądz Łukasz Kachnowicz.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ks. Łukasz Kachnowicz zamieścił na swoim koncie na Facebooku mocne wpisy
Ks. Łukasz Kachnowicz zamieścił na swoim koncie na Facebooku mocne wpisy (Youtube.com)
WP

Ksiądz Łukasz Kachnowicz związany jest z duszpasterstwem akademickim UMCS w Lublinie. Kapłan postanowił odnieść się do ataku na Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, jaki miał miejsce podczas 27 finału Wielkiej Orkiestry Śwątecznej Pomocy. Kachnowicz podkreślił, że Polska zaczyna go przerażać. Zauważa, że tragedia zostaje wykorzystywana do walki politycznej.

"Jedna strona już zaczęła krzyczeć, że to wina Owsiaka, druga, że to wina Kaczyńskiego. Ten kraj stał się psychiatrykiem. Nawet tragedia, w której człowiek został dźgnięty nożem, jest okazją do tego, żeby wykorzystać to przeciwko drugiemu, do swojej walki. Jesteśmy w jakimś totalnym obłędzie. Ten kraj upadnie, jeśli tego nie przerwiemy" – czytamy.

WP

Kapłan dodaje, że każda ze stron konfliktu przedstawia przeciwników w złym świetle i wywołuje w ten sposób negatywne emocje. Konsekwencje takiego działania zdaniem Kachnowicza ponosi tylko podzielone społeczeństwo.

"I jedni i drudzy wiedzą, że mogą na siebie warczeć ile wlezie, mogą się nawet rzucać sobie do gardeł przed kamerami, ale tak naprawdę jeden drugiemu nie zrobi krzywdy. Mogą rzucić kogoś na pożarcie, ale to nie będzie nikt ze szczytów. Oni będą się mieli dobrze do końca. I komuniści, i Kaczyński, i Tusk, i wielu innych. Oni naprawdę mają immunitet w tej wojnie. Ale społeczeństwo już nie jest bezpieczne tak jak oni. My żremy się między sobą, dzielimy, nienawidzimy, walczymy. W nas pracują te demony, te potwory. Ale to jest pewien obłęd, nasza społeczna choroba psychiczna, do której nas doprowadzono" – ocenia ksiądz.

Duszpasterz docenia jednak, że czołowi politycy w tym wypadku zachowali się przyzwoicie. Pisali o solidarności i modlitwie bez uderzania w innych. Dodaje jednak, że mimo wszystko te same osoby powinny wziąć odpowiedzialność za swoje wcześniejsze działania. Uważa, że powinni stanąć przed swoimi wyborcami i otwarcie powiedzieć, że są winni za wprowadzenie naszego kraju w stan wojny polsko-polskiej.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: #11pytań: W pracy często boi się o życie. W zamian dostaje grosze

WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP