* Nieważne, czy myślisz o dobraniu sobie okularów, czy soczewek kontaktowych. Nie podejmuj decyzji na własną rękę. Jedne i drugie kupuj wyłącznie po konsultacji z okulistą lub optometrystą (specjalista zajmujący się sprawdzaniem wzroku i metodami jego korekcji). Nie daj się skusić na kupowanie gotowych okularów. Źle dobrane szkła czy soczewki to niemal gwarancja kłopotów: zaburzeń widzenia, bólów głowy i stałego pogarszania się wzroku. Specjalista potrzebny od zaraz Kiedy iść do okulisty? Najlepiej jak najwcześniej, gdy tylko poczujesz, że gorzej widzisz. Koniecznie wtedy, gdy wzrok się pogarsza na tyle, że zaczynasz czuć niepewność w codziennych sytuacjach: podczas zakupów, przy czytaniu, wypełnianiu druków. Nie zwlekaj ani chwili, jeśli zauważysz takie objawy, jak: częste mruganie, mrużenie oczu w czasie czytania i oglądania telewizji, powtarzające się stany zapalne powiek i spojówek, bóle głowy, zezowanie.
*Na dobranie soczewek korekcyjnych większości osób wystarczy jedna wizyta. Ale dzieciom i ludziom młodym potrzebne będą dwie. Ich oczy mają bowiem zdolność silnej akomodacji. Jest to mechanizm nastawiania układu optycznego oka do ostrego widzenia przedmiotów znajdujących się w różnej odległości (można go porównać do automatycznego wybierania ostrości w aparacie fotograficznym). Mechanizm akomodacji jest w stanie maskować wady wzroku, zwłaszcza nadwzroczność. Dlatego osobom przed trzydziestką najpierw bada się wzrok po porażeniu akomodacji (np. przy użyciu atropiny). Podczas drugiej wizyty sprawdza się oczy jeszcze raz i dopiero wtedy można dobrać właściwe soczewki korekcyjne.
Specjalista ocenia nie tylko ostrość wzroku; bada stan oczu, ustala rozstaw źrenic, krzywiznę gałki ocznej oraz inne parametry, które pozwolą dopasować soczewki korekcyjne. Dobiera się je tak, aby były nieco słabsze, niż wynika z pomiarów (narząd wzroku musi pracować, a nie rozleniwiać się), i dla każdego oka oddzielnie (rzadko wada jest jednakowa w obu oczach). Niewielka różnica jest też zwykle między mocą szkieł okularów a soczewkami kontaktowymi przepisywanymi dla tej samej osoby. Krótkowidz otrzyma soczewki nieco słabsze, dalekowidz – trochę mocniejsze. Dzieje się tak dlatego, że „kontakty” leżą bezpośrednio na oku, okulary zaś w odległości ok. 1 cm od gałki ocznej.