np. palenia papierosów. Tabletka z laboratorium Sanofi-Aventis zmniejsza ryzyko, że osoba, która rzuciła palenie, przybierze na wadze. Możliwe, że acomplia pomoże narkomanom uzależnionym od kokainy. W Stanach Zjednoczonych trwają testy, czy nowy lek przyniesie korzyści także alkoholikom. Od lipca acomplia dostępna jest na rynku brytyjskim jako specyfik na receptę dla chorobliwie otyłych. We wrześniu znajdzie się w sprzedaży w innych krajach Unii Europejskiej.losowi milionów szczupłych inaczej. Zdaniem komentatorów, acomplia może się stać jednym z najbardziej rozpowszechnionych specyfików, „preparatem stylu życia”. Kobiety przejdą z diety kalorycznej na tabletkową. Niektórzy ostrzegają jednak, że cudowne lekarstwo nie powstrzyma epidemii otyłości. Tessa Prior, brytyjska dietetyczka pracująca dla firmy Slim-Fast, podkreśla, iż dziesiątki niezależnych studiów wykazały, że samodyscyplina, niskokaloryczna dieta i regularne uprawianie sportów lub chociażby chodzenie na spacery to kluczowe czynniki redukujące wagę.
Acomplia byłaby dla wielu usprawiedliwieniem – przecież mamy cudowną tabletkę, dlaczego więc mamy się pocić w siłowni czy rezygnować ze steku? „Ludzie zazwyczaj zrzucają odpowiedzialność za otyłość na swe geny, hormony, przemianę materii, jednym słowem na wszystko, co jest poza ich kontrolą. A skwapliwi lekarze już biegną z cudowną tabletką. Tymczasem prawda jest taka, że zazwyczaj jemy o 40% za dużo. Należy tylko ograniczyć kalorie”, irytuje się Tessa Prior. Wiadomo też, że skutkiem ubocznym zażywania leku firmy Sanofi-Aventis są długotrwałe zawroty głowy. Andreas Zimmer, profesor neurobiologii z uniwersytetu w Bonn, podkreśla, że receptor CB1, którego działanie blokuje acomplia, pełni także inne ważne funkcje, uczestniczy w procesach uczenia się i zapamiętywania, uspokaja napięte nerwy. Wśród myszy, którym usunięto ten receptor, śmiertelność była niepokojąco wysoka. Jeśli preparat wejdzie do powszechnego użytku, różnego rodzaju negatywne następstwa pojawią się także u ludzi.losowi milionów szczupłych
inaczej.