Blisko ludziWojciech Bojanowski o rodzinnej tragedii. Nagrał wideo nad grobem syna

Wojciech Bojanowski o rodzinnej tragedii. Nagrał wideo nad grobem syna

Wojciec Bojanowski
Wojciec Bojanowski
Źródło zdjęć: © NurPhoto via Getty Images | NurPhoto
Patrycja Ceglińska-Włodarczyk

30.10.2020 14:02, aktual.: 01.03.2022 14:30

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wojciech Bojanowski to dziennikarz TVN, który podzielił się wstrząsającą historią. Wyznał, że jego dziecko było chore na zespół Edwardsa, a teraz odwiedza je na cmentarzu.

Od tygodnia w całej Polsce trwają protesty po ogłoszeniu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ws. zaostrzenia ustawy aborcyjnej. W tej sprawie zabrał głos również dziennikarz TVN, Wojciech Bojanowski. Redaktor podzielił się swoją osobistą tragedią.

Wojciech Bojanowski opowiedział o rodzinnej tragedii

Kobiety i mężczyźni z całej Polski wyszli na ulicę, aby pokazać swoją niezgodę na wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Zarówno w wielkich miastach, jak i w małych miejscowościach odbywają się strajki. Według nowych zasad kobiety nie będą mogły zdecydować się już na terminację ciąży w przypadku, gdy płód okaże się uszkodzony. Polacy walczą o wybór w tej kwestii.

Takie wybory nie należą do prostych, o czym opowiedział Wojciech Bojanowski. Dziennikarz TVN nagrał krótki film przy grobie syna. Po raz pierwszy opowiedział historię swojego życia. Zdradził, że gdy jego partnerka była w czwartym miesiącu ciąży okazało się, że dziecko jest chore na zespół Edwardsa.

- Bardzo małe szanse, żeby urodzić się żywym i zdrowym. Ale podjęliśmy decyzję, że spróbujemy. Że może zdarzy się jakiś cud. Może Bóg pomoże. Tak chcieliśmy - powiedział na nagraniu.

- Stwierdziliśmy, że może uda go wyleczyć. Byliśmy gotowi na to, by w domu urządzić szpital. By zmierzyć się z tym wszystkim, co się dzieje. Po kilkunastu dniach okazało się, że jego serduszko przestało bić” – mówił łamiącym się głosem. Dodał, że w takiej sytuacji rodzice powinni mieć wybór. „Pamiętam, jak się wtedy czuliśmy. Wiem, co to znaczy dla rodziców. Myślę, że dowolność, możliwość podjęcia decyzji to coś, co w tej szalenie trudnej sytuacji być może mogłoby się rodzicom po prostu należeć - dodał.

Cały filmik zobaczycie poniżej.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (24)
Zobacz także